poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kończąc ten rok...

Tak,jestem,żyję.Nie piszę.
A no nie piszę z pewnych względów ale o tym może innym razem.
Ten rok był dla mnie ciekawy aczkolwiek końcówka trochę ciężka.Mam nadzieje, że to przejściowe i elegancko się wszystko ułoży.Raz z wiatrem a raz pod wiatr więc...

U mnie małe zmiany,które okazały się bardzo na plus.Zmiana miejsca pracy to był strzał w 10!
Praca ta sama,zawód ten sam placówka za to inna.I życie staje się piękne :)
Chodzę do pracy z chęcią,ostatnio powiedziałam Małżowi,że chodzę tam w zasadzie jak do domu a to bardzo,bardzo wiele.Dyrekcja super,koleżanki też.Oto chyba w tym wszystkim chodzi.

Chciałabym ten rok zamknąć ciut lepszym nastrojem ale jest jak jest i z nadzieją patrzę na nadchodzący rok.
Który mam nadzieję przyniesie - i wierzę w to,że tak właśnie będzie - mnóstwo niespodzianek na plus...
I tym miłym akcentem chciałabym zakończyć, życząc Wszystkim moim Podczytywaczom jawnym i tym mniej wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku!!