Plan jest taki.Byczyć się.Pełną gębą byczyć się.
4 dni wolnego.Potrzebne mi teraz jak słodycze przed miesiączką ;P
W planach odpoczynek,cisza,książka.Zaleganie pod kocem.Filmy.Kino ?
A co u nas?
Za nami mój pierwszy Dzień Mamy i Taty w przedszkolu.Ja byłam.Tato jeszcze się delegował.
Płakałam.Podziwiałam.Słuchałam wesołych piosenek i wierszyków. 3latki to jednak jeszcze maluchy ale dały rade :)
Nasze dziecko dalej strzela fochy i wszczyna awantury o pierdoły.
Aczkolwiek dzisiaj jestem pełna podziwu bo posprzątała wszyściusieńko w swoim pokoju bez mojej pomocy.Bez błagania mojego 100razy.
Także chwaliłam ile mogłam :)
Zmykam pozalegać. Bo tylko tego mi teraz trzeba.
środa, 29 maja 2013
niedziela, 19 maja 2013
Meli małe obsesje
A mamy dwie.
Posiadanie "dzidzi" i to ,że chce do szkoły.
Dzidzią jest jej królik.Bo przecież nie lala ( na którą etap jeszcze nie przyszedł)
Wozi,tuli,lula.Mówi "mamo telas nie ksycz,bądź cicho bo kłólik śpi"
albo "mamo polulaj go tak" i pokazuje mi jak delikatnie mam tulić królika.
Kładzie go obok siebie,nakłada pieluchomajtki i lula do spania.Komedia! :)
Bawi mnie to bardzo bo twierdzi,że chce mieć siostre. Jak pokazałam małe dziecko i pytam czy chce takiego bobasa w domu to kategorycznie mówi "nieeee,ja chce siostle,nie bobasa"
Najlepiej już taką 3latkę od razu żeby mieć się z kim bawić ;P
Ale widzę,że może faktycznie nadaje się już żeby mieć rodzeństwo??Sama nie wiem....
Może ciut zmieniłby się jej charakter bo to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie.
Mel na drugie imię powinna mieć AFERA albo AWANTURA a na nazwisko BEZ POWODU...
Druga fascynacja w ostatnim czasie to szkoła.Po prostu.
Ciągle pyta czy pójdzie do szkoły.Mówi ,że jak będzie duża to pójdzie do szkoły.Że ładnie zje obiad żeby urosnąć BO PÓJDZIE DO SZKOŁY.
Oby jej ta fascynacja została :)
Co do tej aferzystki jeszcze.Ręce mi ostatnio opadają.Rano bluzka nie ta,spodnie krótkie a nie długie,nie tak umyła zęby,nie tak są zapięte rzepy przy trampkach.Kitka nie w tym miejscu na głowie co miała być.Ona chce loda teraz i tu a nie później.Że za szybko idziemy,mamy iść wolniej. Że na placu zabaw jej się piasek nasypał do butów.Helołłł wszędzie jest piasek to nie dziwota.
Że ma plame na bluzce i już dym,że chce się przebierać.
Dobrze,że K.wraca z delegacji w środę to może ją ustawi do pionu ;P
Na studiach mam wykłady z psychologiem dziecięcym.Przedstawił nam dużo technik jak sobie radzić z małym czortem i zamierzam z kilku pomysłów skorzystać żeby ta mała Pindulina nie weszła mi na głowe.
A tak jeszcze z nowości to w sobotę moja młodzież pierwszy raz spała poza domem.SAMA!
U babci i mojej siostry.Była zachwycona.Z pełną świadomością opowiadała już przez cały tydzień,że ona śpi u babci z O.Że bez mamy i taty.
I wszystko poszło super.Zasnęła o 21.00 jedna pobudka na siku.
A matka w tym czasie sprowadziła sobie koleżanki i plotkowała do nocy patrząc w telefon czy czasem nie będzie afery ,że dziecko jednak chce do mamy.
No teraz to matka będzie wiedziała co robić jak będzie chciała odpocząć i stęsknić się za dzieckiem.A co ;P
Posiadanie "dzidzi" i to ,że chce do szkoły.
Dzidzią jest jej królik.Bo przecież nie lala ( na którą etap jeszcze nie przyszedł)
Wozi,tuli,lula.Mówi "mamo telas nie ksycz,bądź cicho bo kłólik śpi"
albo "mamo polulaj go tak" i pokazuje mi jak delikatnie mam tulić królika.
Kładzie go obok siebie,nakłada pieluchomajtki i lula do spania.Komedia! :)
Bawi mnie to bardzo bo twierdzi,że chce mieć siostre. Jak pokazałam małe dziecko i pytam czy chce takiego bobasa w domu to kategorycznie mówi "nieeee,ja chce siostle,nie bobasa"
Najlepiej już taką 3latkę od razu żeby mieć się z kim bawić ;P
Ale widzę,że może faktycznie nadaje się już żeby mieć rodzeństwo??Sama nie wiem....
Może ciut zmieniłby się jej charakter bo to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie.
Mel na drugie imię powinna mieć AFERA albo AWANTURA a na nazwisko BEZ POWODU...
Druga fascynacja w ostatnim czasie to szkoła.Po prostu.
Ciągle pyta czy pójdzie do szkoły.Mówi ,że jak będzie duża to pójdzie do szkoły.Że ładnie zje obiad żeby urosnąć BO PÓJDZIE DO SZKOŁY.
Oby jej ta fascynacja została :)
Co do tej aferzystki jeszcze.Ręce mi ostatnio opadają.Rano bluzka nie ta,spodnie krótkie a nie długie,nie tak umyła zęby,nie tak są zapięte rzepy przy trampkach.Kitka nie w tym miejscu na głowie co miała być.Ona chce loda teraz i tu a nie później.Że za szybko idziemy,mamy iść wolniej. Że na placu zabaw jej się piasek nasypał do butów.Helołłł wszędzie jest piasek to nie dziwota.
Że ma plame na bluzce i już dym,że chce się przebierać.
Dobrze,że K.wraca z delegacji w środę to może ją ustawi do pionu ;P
Na studiach mam wykłady z psychologiem dziecięcym.Przedstawił nam dużo technik jak sobie radzić z małym czortem i zamierzam z kilku pomysłów skorzystać żeby ta mała Pindulina nie weszła mi na głowe.
A tak jeszcze z nowości to w sobotę moja młodzież pierwszy raz spała poza domem.SAMA!
U babci i mojej siostry.Była zachwycona.Z pełną świadomością opowiadała już przez cały tydzień,że ona śpi u babci z O.Że bez mamy i taty.
I wszystko poszło super.Zasnęła o 21.00 jedna pobudka na siku.
A matka w tym czasie sprowadziła sobie koleżanki i plotkowała do nocy patrząc w telefon czy czasem nie będzie afery ,że dziecko jednak chce do mamy.
No teraz to matka będzie wiedziała co robić jak będzie chciała odpocząć i stęsknić się za dzieckiem.A co ;P
wtorek, 14 maja 2013
Dom wariatów jak Boga kocham.
No bo ileż można drzeć się,że się chce innnnnnąąąąą pizamkeeeee!!!!!!
Albo ,że nie chce salikaaaaa,capkiiiii,spodniiiii
generalnie nie chce niczegoooooooooooo!!!!
Ja pierdziele.Nie jest lekko. Tym bardziej,że znów mąż się deleguje za morzem.
Na serio mam dość.Nerwy sięgają zenitu...
A! I mamy dwie nowe obsesje.Ale o tym mam nadzieje jutro :)
No bo ileż można drzeć się,że się chce innnnnnąąąąą pizamkeeeee!!!!!!
Albo ,że nie chce salikaaaaa,capkiiiii,spodniiiii
generalnie nie chce niczegoooooooooooo!!!!
Ja pierdziele.Nie jest lekko. Tym bardziej,że znów mąż się deleguje za morzem.
Na serio mam dość.Nerwy sięgają zenitu...
A! I mamy dwie nowe obsesje.Ale o tym mam nadzieje jutro :)
niedziela, 5 maja 2013
Wracamy do rzeczywistości
Przeżyliśmy :) majówkę :)
Było intensywnie,ciepło.
Noce u znajomych,grille u rodziny.Kac morderca po winie.Ale i tak było cudnie i gruboooo!
Lajtowe chwile na wsi gdzie dzieci po prostu mają full zajęć a my odpoczywamy na tarasie.
Twarze zjarane pierwszym mega słońcem.
Kolejny raz przekonuję się ,że wieś to jest to!
I tam mi nawet nie przeszkadza pobudka o 6ej rano skoro budzi mnie wschód słońca :)))
Było intensywnie,ciepło.
Noce u znajomych,grille u rodziny.Kac morderca po winie.Ale i tak było cudnie i gruboooo!
Lajtowe chwile na wsi gdzie dzieci po prostu mają full zajęć a my odpoczywamy na tarasie.
Twarze zjarane pierwszym mega słońcem.
Kolejny raz przekonuję się ,że wieś to jest to!
I tam mi nawet nie przeszkadza pobudka o 6ej rano skoro budzi mnie wschód słońca :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
