Przeżyliśmy :) majówkę :)
Było intensywnie,ciepło.
Noce u znajomych,grille u rodziny.Kac morderca po winie.Ale i tak było cudnie i gruboooo!
Lajtowe chwile na wsi gdzie dzieci po prostu mają full zajęć a my odpoczywamy na tarasie.
Twarze zjarane pierwszym mega słońcem.
Kolejny raz przekonuję się ,że wieś to jest to!
I tam mi nawet nie przeszkadza pobudka o 6ej rano skoro budzi mnie wschód słońca :)))

Ależ ładny wschód słońca :)
OdpowiedzUsuńPS: Tak nie mogłaś się doczekać więc informuję Cię że wróciłam do pisania bloga :)