Moje dziecko od dwóch dni przechodzi jakis trudny okres i ja i mąż przy okazji też mamy przez to trudny okres.Mel nie śpi w nocy.Tzn.śpi ale budzi się z 5 razy.No krew już nas zalewa.Ja w dzień jestem wykończona przez te jej pobudki.Nie wiem czy to ząb czy to co??Zęba żadnego nie widać ,dziąsła niespuchnięte więc nie wiem co jest.Na dodatek nie chce jeść ten nasz oszołom.Dzisiaj to już dała popis total.Nie spała w dzień bo akurat godzina spania pokryła się z obiadem u teściowej.Więc poszliśmy na obiad.A tam spotkała Melonke niemiła przygoda bo została ugryziona przez teściowej psa a bardziej złapana bezzębną szczęką.Przerażenie moje ogromne,krzyk męża na psa i okrutny płacz małej fasolki.Echhh.Jakoś udało nam się ją zabawić i było ok.Ale po jakimś czasie tak ją zarzuciło w domu ,że uderzyła się głową w futryne i kolejny krzyk.Obiadu prawie nie ruszyła.Pojechaliśmy na wieś.Tam kolejne płacze i żale.Dopadł ją pies który wcześniej mieszkał z nami, czyli labradorka Tequila.Najłagodniejsze psisko świata.A że psisko lubi się bawić i witać to dopadła się do Melonki i zaczęła ją lizać a ,że Mel miała uraz po ugryzieniu to uderzyła w kolejny ryk.I bała się nawet podchodzić do Tequili co wcześniej robiła z chęcią.Poźniej zaliczyła kilka wywrotek na piasku ,zdarte kolana,krew.Na chwile udało ją się utulić na bujanej ławce i zasnęła.Poźniej trochę pofikała na trampolinie ale i tak humor u niej był kiepski.Nie wiem może jakiś ząb dopiero się w dziąśle ujawni a ona już czuje nadchodzące zło ?? Dałam jej czopa na noc.Już raz się obudziła z płaczem.Ale po chwili zasnęła.Powiedziałam mężulowi ,że Franczeske bierzemy dzisiaj do nas do łóżka bo nie chce mi się chodzić do drugiego pokoju 5 razy w nocy.Może to jej pomoże i będzie lepiej spała.
A tu jeszcze chwile gdzie Miśka odzyskiwała na moment humor :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz