Metoda Superniani działa nadal.Wiem w końcu co to jest przespanych kilka nocek z rzędu.Młoda śpi od 21:00 do 7-7:30 bez pobudek i będe się pewnie tym podniecać jeszcze sporo czasu :P Bo nareszcie mam takie śpiące w nocy dziecko :) przemiłe uczucie.
Ostatnio Mąż kupił France Wesołą Farmę. Fajna rzecz.Co dwa tygodnie wychodzące pisemko a w zasadzie książeczka na temat jakiegoś zwierzątka.Do każdego numeru są dodane zwierzaki.W tym numerze była krowa i świnka,którą musiałam schować bo Mel chciała ją zjeść.Natomiast krówką mogła się bawić bo jest dość spora.Wrócę jeszcze do książeczki,ładne ilustracje,ładne opisy i informacje.Np.gdzie krowa mieszka,co je ,gdzie śpi,co się robi z mleka.Dla małego mieszczucha ważna informacja bo spora częśc dzieci myśli ,że mleko bierze się z kartonu i pokazane wszystkie odmiany krów jakie żyją na świecie.Dodatkowo jeszcze dwie historyjki.A w następnym numerze kolejne zwierzątka tym razem trzy.Koń ,owca i kura albo kogut ,nie pamiętam teraz i następna książeczka.Mel jeszcze do tych książeczek jest za mała ale niedługo będzie można jej podczytywać i oglądać razem z nią :) A póki co niech się bawi zwierzątkami "wiejskimi" bo za jakiś rok,półtora też zostanie wiejską dziewczynką ...........
Dzisiaj przedpołudnie w parku.Gorącz leje się z nieba niemiłosiernie.Wróciłyśmy skonane.Mel zaliczyła wywrotkę z karuzeli bo za szybko została nakręcona przez inna starszą dziewczynkę.Ale nie ruszyło jej to zbytnio bo trochę popłakała i zaraz znów chciała na karuzelę wracać.Jak Melo wstanie bo aktualnie śpi to zje obiad i może znów gdzieś wyskoczymy ,trzeba korzystać póki trochę lata wróciło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz