czwartek, 20 października 2011

bo sprzątanie to ciężka praca ... :)

i trzeba do tego mieć młodszego pomocnika zucha amelkowego :D a co!!!
Moja mała kochanica podpatruje matke i też tak chce.Jak tylko wspomne o odkurzaniu leci do szafy gdzie jest odkurzacz i wali w drzwi i warczy jak to ustrojstwo :) to tyle o sprzątaniu.Jest kilka spraw o których chciałabym wspomnieć tak więc najpierwsiejsza mega ważna rzecz SPANIE MOJEJ CÓRKI W NOCYYYY!no więc w tym miejscu powinny strzelać sztuczne ognie , powinno grać się na trąbkach i wznosić toasty bo otóż moja pierworodna śpi od godziny 21:00 do 8.30 lub też się zdarza do 9:00 BEZ ANI JEDNEJ POBUDKI.Pisałam jakiś czas temu ,że lepiej śpi itd.ale po jakimś czasie znów jedno przebudzenie w nocy,picie,pielucha i darcie ryjka o 6.00 co by matka sobie nie pospała bo przecież księżna chce się bawić.Ale do rzeczyyy....zauważyłam,że często po wypitym mleku na dobranoc z chęcią wypiłaby jeszcze ciupinkę.Więc zakupiłam nowy kubek tym razem 250ml.Zrobiłam mleko ,dziecko wchłoneło cały i poszło spać.Budzę się rano,godzina 8.30 w domu cisza, idę, zaglądam,śpi ....szok!!!! Szok jest taki ,że głodziłam własne dzieckooo.Bo to z głodu się budziła i piła tą wode.Dwie nocki już takie mamy i oby było ich tylko więcej.ALE żeby nie było tak ciuciuruciu mdło i słodko to napiszę ,że dziecina nie chodzi już na spacerach pięknie za ręke.Bo chodzi, ale bez trzymania ręki swojej matki i ucieka,drze się,krzyczy a o wciśnięciu do wózka nie ma mowy.Powiedziałam mężulowi K.że rezygnuję z wszelkich wyjść z córką,żadne zakupy,spacery , muszę odpocząć aaa i ten wzrok przechodniów ,że może sobie niby z dzieckiem nie radzę bo krzyczy ,ucieka - no to powodzenia , patrzecie się na mnie dalej!!!

2 komentarze: