Chora od wczoraj...matka. Córka ma zakaz chorowania bo jutro zabieg na ucho. Także chociaż do jutra musi córka wytrzymać z zarażaniem się od matki. I czy to jest normalne?? Bo kiedy na dworzu plucha, błoto, wody pełno, śnieg topnieje, wszystkie psie kupy atakują z każdej strony i jest ich tyle ,że nie da się chodnika przejść to właśnie wtedy matka z córką zdrowe jak ryby i czasami jakiś spacer zaliczą.
Ale kiedy tak jak dziś słońce wali po oczach , kiedy chodniki robią się suche i przyjazne i kiedy zapewne czuć powiew wiosny bo temperatura elegancko na plusie to matka tej wiosny czuć nie może bo jedyne co czuje to swoje gile w nosie!!!! I siedzi z rolką papieru toaletowego z czerwonym i suchym już od wysierania nosem. I odwołać musiała zajęcia córce i swoje dzisiejsze zajęcia na Zdrowy Kręgosłup i fikanie po stepie.
No bynajmniej dla mnie to normalne nie jest na pewno :/
oj wiemy coś o tym pare dni temu też to przechodziłam, okropne gdy mama jest przeziębiona. nie idzie normalnie funkcjonować. życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i zdrówka dla córci :) pozdrawiamy :)
OdpowiedzUsuńnajgorsze, że człowiek wtedy się na całej familiadzie wyżywa, jakby byli winni!!!
OdpowiedzUsuńjuż tyle się leków nałykałam, że muszą pomóc , innego wyjścia nie ma :)