W dniu urodzin Melaśka zaczęła mówić
TATUF i
MAMUF co oznacza nic innego jak tatuś i mamuś :) Oczywiście lepiej wychodzi jej
Tatuf bo
Mamuf przeważnie kończy się bez F na końcu :) Jakoś tak dziwnie się układa, że wszystko co związane z Tatufem jest lepsze. Lepsze są zabawy, lepsze zasypianie, lepsze oglądanie tv, dłuższe spanie nad ranem jak matka musi gdzieś lecieć. To człek tyle z nią siedzi, wymyśla, bawi się, czyta a ona i tak Ci lepiej powie
tatuf niż
mamuf. I gdzie tu sprawiedliwość??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz