środa, 18 kwietnia 2012

Powrót

Do świata żywych powrót. Jenyyyy ileż nas nie było tu.Ale blogi, które lubię śledziłam namiętnie każdego dnia :)
Tylko u mnie było brak weny i chęci na pisanie.Dopadło nas okropne choróbsko.Ból zęba mi minął ale zaraziłam się od Melaśki,która już drugi tydzień na antybiotyku :/
Nie ma się co dziwić,że podłapałam bo jak się śpi z dzieciem ręka w łapke,twarz w buziuchne to co się dziwić?? Bo przecież Melon ostatnio non stop śpi w naszym łóżku które zdaję się być lekiem na całe zło.Bo Mel śpi w nim całe noce bez pobudek mimo choroby.Paskudnej choroby.Zawalony ma nos,cherla jak pijaczyna.Od wczoraj lekka poprawa.Już zaczęła się bawić,troche jeść.Wcześniej tylko zalegała pod kocem,nic nie jadła a mi mózg zamieniał się w papkę od ciągłego oglądania MINI MINI :)
A słowo "opa" śni mi się po nocach.Dziecina przez chorobę taka "rączkowa" się zrobiła,że nie schodziła ani ze mnie ani z Małża.Miałam ochote zabić siebie i wszystkich dookoła.W chacie nic nie ruszone,pranie zalegało,nieodkurzone,nieugotowane bo ciągle dziecina przyklejona jak rzep.Parę razy pokłóciłam się z Małżem, doszło do tego ,że wywaliłam mu wszystkie rzeczy z szafy i chciałam tak jak na filmach powiedzieć "precz,pakuj się i nie pokazuj mi się na oczy" , skończyło się na tym,że Małż stwierdził,że dobrze,że mu te ciuchy wywaliłam bo ma pretekst wyrzucić to czego nie nosi i zrobi w końcu sobie porządek.
A mi chyba od tej choroby na mózg już padało.Miejmy nadzieje,że teraz już będzie tylko lepiej,że wreszcie będzie można wyjść na dwór,zaczerpnąć powietrza.Pójść na spacer.
Ostatnio obrazki był takie.



Czyli ciągłe ZALEGANIE.Dzisiaj dużo lepiej.

Na budowie:
W tym tygodniu fundamenty a w przyszłym ściany w góre.
Ogromnie mnie to cieszy.Dzisiaj jade pooglądać :)

2 komentarze:

  1. dużo zdrówka dla Was i Cierpliwości do danej sytuacji:)
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  2. oj cierpliwość to by się przydała bo już jest na wyczerpaniu :/

    OdpowiedzUsuń