poniedziałek, 28 maja 2012

Idzie sezon

Nie da się ukryć ,że sezon nad morzem zbliża się wielkimi krokami.Turystów sporo już teraz.
Budowa i urządzanie pensjonatów pełną parą żeby przyjąć niebawem pierwszych turystów.
Szaleństwo nazw U Filipa, U Marii, U Batorego i Stefana, Na fali, Pod falą, Z falą.
Chłopaki ściągają koszulki pokazują swoje umięśnione ciała i te mniej umięśnione.Dziewczyny pokazują nogi.
Miejscowi chodzą w wiatrówkach,sweterkach,bluzach ,przyjezdni rozbierają się mimo wiatru no cóż trzeba łapać słońce.Nie dziwota.
Smażalnie - i tu znów Smażalnia rybacka u Jagody i Jacka, Złota rybka, Niebieska rybka,
Informacje: Rosół schabowy  15 zł ( śmialiśmy się wczoraj czy istnieje taki rosół schabowy??  :P )
Tilapia,Sola,Panga,Mintaj (dostępne te co akurat niedawno złowione-najlepsze w miejscu gdzie kutry i łodzie rybackie takie prosto od rybaków)
Wolne pokoje tudzież rooms, zimmer. Sklepiki z pamiątkami.Bursztynami.Muszelkami.Kebaby, pizze i gofry.

Dla nas czas kiedy nadmorskim miejscowościom mówię nawet ja - NIE. Uciekamy tam gdzie można swobodnie położyć koc a nie ręcznik przy ręczniku.Gdzie widok z plaży jest na wydmy i las a knajpki dopiero kawałek dalej.Gdzie dziecko ma mnóstwo miejsca do zabawy,gdzie nie ma ludzi z psami (!!!!)

Wiem,że dla turystów to pewnie nie ma znaczenia i liczy się tylko żeby słońce prażyło.
Ja jednak lubie odpocząć.Poczytać w spokoju.Nie musieć szukać dziecka wśród wszystkich parawanów dookoła.Więc tak,jeśli wypad nad morze to tam gdzie cisza i spokój :)

5 komentarzy:

  1. Witaj!
    Oj tak zgadzam się z Tobą w 100% wszędzie tam gdzie cisza najlepszy odpoczynek:)
    Pozdrwoienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. No i właśnie dlatego nie lubię jeździć nad nasze morze. Nie dlatego, że nie jest pięknie, bo jest. Ale obrzydza te wszystkie zalety wszechobecny polski handelek. Na molo i deptakach handelek bubli i kiczyków (choć dzieci zachwycone:), na plaży handelek plackami, goframi, pierogami (a człowiek na diecie i na wciągniętym brzuchu). Wszechobecna dudniąca muzyka. Ratunku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOO właśnie przypomniałaś mi o chyba najsłynniejszym okrzyku plażowym czyli "jaaaaagodziankiiii" tak, tego się nie zapomina :/

      Usuń
  3. ja to tylko tam jem ryby.W tych ze sklepu to więcej lodu niż mięsa :)

    OdpowiedzUsuń