Ale zacznę od niedzieli:
NIEDZIELA
Spędzona na naszej budowie. Jest piach, jest duża działka,miejsce do biegania i kopania piłki.Byli sąsiedzi,było ognisko,pogoda.I na koniec zdarte kolana.
WTOREK
Wtorek spędzony u znajomych.Którym można powiedzieć zawdzięczamy to ,że budujemy własny dom.Tak,mogę stwierdzić że budowanie zaraża :) Dzień spędzony na opychaniu się jedzeniem, na rozmowach o rzeczach ważnych i o głupotach. Nocka przegadana do godziny 4tej nad ranem.Plotki,ploteczki z życia mam :) i powrót do domu na drugi dzień.
Usypianie.Dzieciarnia była tak śpiąca,marudząca ,że trzeba było jakoś ich położyć spać.Nie pomógł przyciemniony pokój,mleko i bajki.Ale za to dzielny Pan Małż mój osobisty wpadł na pomysł żeby ich wsadzić w foteliki i wytelepać na podwórku.Z daleka było tylko widać latające głowki w fotelikach ale udało się.I ta mina Małża podjeżdżającego pod dom,pełna dumy.I cały wieczór przypominanie ,że dwie matki dzieci nie uśpiły a Małżowi się udało :D
Godzinna drzemka w samochodzie :)
Kurczak z grilla prosto do łapek :)
Padnięcie dopiero gdzieś około 1ej w nocy chyba.
Poranne "kako" (kakao) ostatnio to rytuał. Rano woła o kako i wieczorem też :)
Po powrocie do domu po południu spałyśmy z Melą 3 godziny.Trzeba było odespać :)
CZWARTEK
Działka u Dziadzi :) i znowu kiełbasy, sałatki,ogórki.Ketchup ostry,ognisty,musztarda rosyjska.Odpoczeliśmy.Małż odpoczął , spał na kocu.Królik też spał :)
Ja już lekko padałam.Dobrze,że majówka.Dobrze,że grille,spotkania.Ale też dobrze ,że już koniec :)




































oj tak,wypoczynek bywa czasem meczacy.przydaloby sie potem odpoczac po nim;) dzialka dziadkow to raj dla dzieci!gratuluje wlasnego domku w produkcji;)
OdpowiedzUsuńspotkania ze znajomymi i rodzinką fajna rzecz ale jak wszystko się odbywa w ciągu kilku dni i z miejsca do miejsca to można się zmęczyć.
UsuńA działka tak to prawda,że można tam cudować i cudować.A u dziadków działka specyficzna bo ogromna, z różnymi zakamarkami,ścieżkami.Można poszaleć.
Co do budowy domu to decyzja podjęta mega spontanicznie.No i jest , rośnie.Do końca jeszcze troche.Ale to pewnie za jakiś czas opisze :)
pozdrawiam :)
O ja ile jedzenia:) Mamy takiego samego grilla tego zielonego;P
OdpowiedzUsuńto prawda jedzenia w tą majówkę trochę było.Ale czego się nie robi dla przypieczonej karkówki, pysznego szaszłyka czy kiełbaski z chrupiącą skórką. Więc w majówkę poszaleliśmy z jedzeniem o tak :D
OdpowiedzUsuń