Choróbsko.Mamy pierwsze przedszkolne choróbsko.Chociaż pewności nie mam czy akurat stamtąd się przypałętało bo pogoda ostatnio bywała zmienna ALE... "zacznie się przedszkole zaczną się choroby" więc od środy bujamy się z gilami po pas i kaszlem.A jak dziecko chore to marudzące a jak dziecko marudzące to matka chce się zabić.
Tiaaa :/
No ryczy,marudzi,nic nie chce a za chwile chce wszystko na raz.Zastanawiam się czasami dlaczego nie mam 10 rąk??To bym może ogarnęła??
Idziemy do sklepu po "super zakupki żeby na obiadek coś było i kupimy coś fajnego.BĘDZIESZ GRZECZNA"??
Taaak Amelka duziaaa.Nie płała" - (czyt.nie płacze)
Ile wytrzymała?Z 2 minuty.Nie to ,że wymyśla,że coś tam chce z półek.Akurat z tym nie ma problemu.Po prostu ona chce wyjść,chce do domu,coś tam jeszcze.Już mi się robi gorąco.Już zęby zaciskam.Już pcham się do kasy,żeby jak najszybciej mnie skasowano i wypad.A ta co raz to głośniej.Chciałam się zabić pudełkiem od pizzy mrożonej albo tubką pasty do zębów.I wyje w drodze do domu.I te gluty co raz to dłuższe i ciekną po bluzce.Rozumiem,że chora ale ja w chorobie wszystko dla niej bo wiem,że biedna.Mnie też szlag trafia jak mnie rozkłada.Wybiłabym wszystkich dookoła.Ale na litość boską.....
Wczoraj rano sobie odbiłam.Poszłam do fryzjera.Tam gdzie zawsze.Jak nigdy akurat była wolna godzina.Pierwszy raz ciął mnie facet.Chłopak w sumie.Młody.Młodszy ode mnie o 3 lata.To młodzieniaszek :)
Przesympatyczny.Łepetyne mi tak podczas mycia wymasował,że myślałam,że tam odlece na tym fotelu.Gaduła.Też ma córke Amelke.Urodzoną w dniu i miesiącu takim jak ja się urodziłam.Jaja normalnie heh.
A nazywa się Jan Paweł na trzecie Karol!!Czujecie to?? Bo ja pierwszy raz w życiu czułam,że zrobiono mi to czego oczekiwałam.Na głowie ma się rozumieć.Wysłuchał mnie.I dopiero zaczął działać.No wyszłam zachwycona.I to uczucie kiedy się wychodzi od fryzjera , wiatr we włosach,czupryna lata na boki.Jak z reklamy :P Jest ten klimat.
Zaliczyłam też solarium a tak żeby po lecie opalenizne choć na chwilkę utrzymać.Okazało się ,że tam jakieś promocje tu coś tam.Babka pogadała mówi "wchodzi pani za darmo dzisiaj". No to wchodzę.Co nie skorzystam?I nie wcisnęła mi żadnego karnetu, nic.Żeby nie było :)
I taka ochh i achhh wróciłam do domu.Szczęśliwa po prostu.Odebrałam Mel z przedszkola.I byłam najboskiejszą matką świata.Pod względem szczęśliwości swej.Nie tam,że wyglądu :P
Uraczono mnie też obrazkiem, który Meluśka "pomalowała".Także mamy pierwsze malowidło z przedszkola na pamiątke :)

Oj tak tez lubie takie wypady chociaż na godzinkę. Niekoniecznie do fryzjera ( chociaż uwielbiam) ale tak pochodzić sobie po sklepach, co nowego, solarium swoją drogą choć na 5 minut, ale nie zawsze. Do domu się wraca jakoś wyluzowanym i odprężonym. no a ty po tej wizycie od fryzjera to napewno bo nie ma to jak ktoś od czasu do czasu wymasuje"głowę"heh.
OdpowiedzUsuńObrazek super jak na początek edukacji.
Pozdrowionka:)
szybkiego powrotu do zdrowia dla Amelki:*
OdpowiedzUsuńtaka chwila dla siebie ratuje mi umysł żeby nie zwariować :) a już wtedy potrzebowałam tego maksymalnie :P
UsuńSolarium ja zaliczam na 8 minut :) .Ale heh jak byłam jakiś czas temu była laska na 20 minut!!!! Czas jej się kończył a ta się darła z łóżka żeby jej babka przedłużyła o 10 minut! Szok ! Jak ją zobaczyłam kiedy wyszła to się w sumie nie zdziwiłam bo niczego innego po NIEJ spodziewać się raczej nie można było.Damulka z ciemnymi okularami na oczach w centrum handlowym (???) albo tak jej gały wypaliło :P
podziwiam takie co szok na 20 minut. Ja mam bardzo jasną karnację dlatego stopniowo zaliczam po 5 minut.Mam nadzieję że po jakimś czasie będzie wydać efekty co zwiększę stopniowo o kolejne minutki.Przy trójce dzieci jest mam robić dlatego uwielbiam takie chwilowe wyjścia tylko dla siebie.:P
Usuńpoprawki:
Usuńwidać*
.....dzieci jest co*
Mi przy jednym dziecku takie wyjścia dobrze robią.Przy trójce (która mi się marzyła i chyba jednak marzy do tej pory :) ) musiałabym wychodzić na tydzień żeby naładować na nowo baterie do działania :)
UsuńSzacun :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńi ja się właśnie o tym przekonałam.Kobiety fryzjerki zawsze ciachały mnie zbyt krótko albo wymyślały sobie ,że one wiedzą lepiej ile mi włosów obciąć "tyle trzeba było obciąć bo końcówki był zniszczone"
OdpowiedzUsuń(!!!)
A teraz u tego chłopaka no to hm..cięcie idealne.Tak jak chciałam :)