łan
tu
fli
fol
faj
sik
sewen
ejt
naj
ten
No ja w jej wieku nie umiałam.Nawet w przedszkolu języka nie było.A teraz proszę.Nie wiem skąd wyniosła czy z bajki czy z przedszkola.Ważne ,że umie.Najpierw zaczynała od fol,sik,sewen i koniec.
Idąc po schodach powtarzałam z nią po kolei.Aż wczoraj siedziała sobie na podłodze, grała na keybordzie i wciskając pojedynczo klawisze nagle policzyła do 10.A co ciekawe po polsku nie umie.Liczy jakoś do 3 albo od 3 w góre. Ale nigdy sama nie policzyła od 1 do 10.
Ha! Albo liczy jeden, dwa , fol, sik, osiem, dziesieć.
Jeszcze trochę się nauczy i mi dziewczyna pójdzie w świat.
Takie dzieci to pilne ucznie :) brawo dla corki :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńdobrze,że chłonie bo nie zdaje sobie jeszcze sprawy ,że to jest coś innego.Uczy się bo takie coś usłyszała.Fajnie, bo angielski będzie czymś normalnym a nie czymś nowym dopiero w którejś tam klasie podstawówki.
Angielski wchodzi w dzieci jak w masło. :-)
OdpowiedzUsuńPo polsku myśmy z Hanią liczyły schody, zawsze jak wchodziłyśmy do domu (3. piętro, poprzednio 1.). I paluszki u rąk i nóg, żeby sprawdzić, czy "na pewno się zgadza".
nam na schodach (1 piętro co prawda :) ) najlepiej się ćwiczy.
UsuńTeraz częściej będziemy ćwiczyć po polsku heh :)