Z prezentem trafiłam bo lubi puzzle i już je układałyśmy kilka razy.Sama Meluśka jeszcze nie daje sobie z nimi rady więc na pewno będą używane jeszcze długo.I ogólnie matka była mega wyrozumiała wczoraj dla dziecięcia swego i nie darła się o byle co i nie zmuszała do kolacji i do kąpieli nie goniła milion razy.Była miła i przyjemna atmosfera.A może to przez to ,że puściłam ją do przedszkola wczoraj mimo choroby bo chciałam żeby występy taneczne zobaczyła i Mikołaja,którego się ponoć nie bała.W każdym razie było ok.
Wracając do zakupów , jak wspominałam wczoraj miałam ochotę na książke. Ale, którą wybrać jak lista wciąż się wydłuża.Przechadzając się po sklepie z Owadem :) wpadła mi w oko taka oto okładka:
To ,że okładka mnie przyciągnęła to już był znak ,że być może książka okaże się tą do kupienia.Przeczytałam opis.Kolejny znak,że warto.Wzięłam.Tej autorki nie ma na mojej liście ale lubię kryminały,thrillery,zagadkę do rozwiązania,pewną mroczność.Może to niezbyt ambitna literatura ale wciąga i póki co kryminałów ci u nas dostatek.A i Biedronka mnie po raz kolejny mile zaskoczyła bo cena przystępna i tematyka książki ok.
Więc tym oto sposobem stałam się posiadaczką książki - nie z listy , ale co tam.Sprawiłam sobie prezent.
Więc tym oto sposobem stałam się posiadaczką książki - nie z listy , ale co tam.Sprawiłam sobie prezent.
Przy okazji bycia w Galerii Handl.zerknęłam na buty i kurtki.I oczywiście jak się chce coś kupić TO TEGO NIE MA!!! A jak są kozaki to nie dopinają mi się w łydce. Co z tego ,że jestem mała i chuda jak łydki mam jakbym co najmniej biegała dzień w dzień czy co tam innego się robi jak łydki są rozbudowane.I szlag jasny mnie trafił.Nic,będe szukać dalej.A o kurtkach już nie wspomnę.Nic nie widziałam ciekawego.Naprawdę nie wybrzydzam.Wszystko jakieś takie cienkie,byle jakie.Szukam dalej.
Odwiedziła mnie też na moment Psióła Kasiula .Przyjechała po rybki,które zrobiłam z masy solnej na prezent dla jej kolegi:
A wspominam o tym po to żeby Ci Kasiula napisać,że Meluta z choinką od Ciebie zasnęła trzymając ją przy głowie.Żeby jej się w nocy nie rozpuściła od ciepła to odstawiłam na nocny stoliczek :)
Dziewczęcie moje Ci dziękuje :*
I na koniec coś co lubię w zimie (a jest tych rzeczy niewiele) to to jak jest przyjemnie jasno na dworze w nocy jak jest śnieg.Zdjęcie tego nie oddaje ale na pewno wiecie o jakie wrażenie mi chodzi.Zawsze mam ochotę na taki nocny spacer.A przyprószyło u nas ładnie i słońce jest i mróz i lubię to :)






Ale piękne te rybki :) cudne sa :* co do zakupów to rozumiem Cię doskonale tylko że ja naprawdę jestem wybredna, obys znalazła to czego szukasz :)
OdpowiedzUsuńno oby oby , teraz taki okres ,że w sklepach zbytnio też szału nie ma.Bo to co było już fajne to się wykończyło.Ale będę szukać jeszcze :) kupić i tak coś muszę.
UsuńU mnie też problem ciuchowy jest, ale ze względu na moje duże rozmiary i czasami szlak mnie trafia, jak coś mi się podoba, a nie pasuje :(
OdpowiedzUsuńJa niby chuda jestem ,niby wszystko powinno pasować.Ale niska też jestem i np.ze spodniami mam zawsze problem.Nie każde buty mogę sobie kupić bo mnie skracają optycznie,łydki mam jakieś takie rozbudowane, że buty się nie dopinają (kozaki) .Każdy coś u siebie znajdzie podejrzewam.W końcu coś znajdę :)
Usuń