Jest w niej coś takiego ponurego takiego,że tylko pod kocem siedzieć.
Uwielbiałam siedzieć w domu i jej słuchać.
Ale odkąd parę dni temu piorun spalił całe piętro w domku jednorodzinnym u bliskiej mi osoby to dzisiejsza burza i grzmoty wydały mi się pełne grozy :/

O jejku, naprawdę piorun ma taką siłę?
OdpowiedzUsuńMatko! chwała Bogu że nic nikomu się nie stało.
Ja przyznam szczerzę burzy zawsze się bałam i bać będę. A ta dziś rano była wyjątkowo brzydka i głośna.
niestety tam nie było piorunochronu.
UsuńA wiesz u kogo to się stało?? U K.
A dzisiaj rano jakaś makabra.
I słychać było tylko karetki i straż pożarną.
No Ty chyba żartujesz??? O MASAKRA!
UsuńBoże, aż mnie ciarki przeszły!
nom.
UsuńOpowiem Ci wszystko jak się spotkamy.
Może w weekend? Odezwe się.
Lubię jak pada, bardzo. A przed burzą wielki respekt i za nic nie chciałabym znaleźć się na przykład wysoko w górach w czasie burzy.
OdpowiedzUsuńja lubię jak leje.Tak konkretnie.
UsuńPrzyjemnie wtedy być w domu.
o żesz...mam nadzieję,że nikt nie ucierpiał...
OdpowiedzUsuńna szczęście nie.
UsuńDomownicy byli na dole.
Ale nie wiadomo jakby się to skończyło gdyby spali na górze :/