czwartek, 8 sierpnia 2013

Burza

Zawsze lubiłam burze.
Jest w niej coś takiego ponurego takiego,że tylko pod kocem siedzieć.
Uwielbiałam siedzieć w domu i jej słuchać.
Ale odkąd parę dni  temu piorun spalił całe piętro w domku jednorodzinnym u bliskiej mi osoby to dzisiejsza burza i grzmoty wydały mi się pełne grozy :/


8 komentarzy:

  1. O jejku, naprawdę piorun ma taką siłę?
    Matko! chwała Bogu że nic nikomu się nie stało.
    Ja przyznam szczerzę burzy zawsze się bałam i bać będę. A ta dziś rano była wyjątkowo brzydka i głośna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tam nie było piorunochronu.
      A wiesz u kogo to się stało?? U K.

      A dzisiaj rano jakaś makabra.
      I słychać było tylko karetki i straż pożarną.

      Usuń
    2. No Ty chyba żartujesz??? O MASAKRA!
      Boże, aż mnie ciarki przeszły!

      Usuń
    3. nom.
      Opowiem Ci wszystko jak się spotkamy.
      Może w weekend? Odezwe się.

      Usuń
  2. Lubię jak pada, bardzo. A przed burzą wielki respekt i za nic nie chciałabym znaleźć się na przykład wysoko w górach w czasie burzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię jak leje.Tak konkretnie.
      Przyjemnie wtedy być w domu.

      Usuń
  3. o żesz...mam nadzieję,że nikt nie ucierpiał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście nie.
      Domownicy byli na dole.
      Ale nie wiadomo jakby się to skończyło gdyby spali na górze :/

      Usuń