niedziela, 13 października 2013

O Niej

O Niej dziś będzie.O Córku mym :)
Otóż pomysł na posta powstał w pracy.Jako,że pracuję z dziećmi temat ten jest poruszany non stop.
I tak ostatnio rozmawiałam z koleżanką właśnie z pracy, która ma syna 2 letniego i generalnie młody rzuca się,rzuca zabawkami,bije mamę,rozkazuje,krzyczy,piszczy.
Na moje oko bunt 2latka.Jak nic.
Powiedziałam jej,że u mnie było podobnie no może bez bicia,rozbijania się po podłodze itp.ale też łatwo nie było.
Teraz?
Ba!
Jest ogromna różnica. Ogromnaaaa.
Dla mnie 3,5 latka to już mała kobietka.Bardzo rozumna istota.I wg mnie na niektóre rzeczy do nauczenia jest już zbyt późno.Bo to moje dziewczę ma już swoje nawyki,przyzwyczajenia,teksty i trudno było by to teraz zmienić.I faktycznie zaczynam wierzyć w to co mi klepali na studiach,że bardzo ważne jest to czego dziecko się nauczy do 3 roku życia.

I będzie to post na plus duży dla Młodej.
Tak jak wcześniej były awantury rano o ciuchy ,że nie teeeeeeee.Że wszystko drapie,że nie te groszki ona chce w paski.Tak teraz ciuch przygotowany dzień wcześniej wieczorem jest ciuchem tym w którym faktycznie idzie do przedszkola.Bez awantur.Pach,pach jest ubrana.Wie doskonale,że jeszcze mycie zębów,siku,sama przeczesuje włosy,zakłada opaski,chwyta gumki bo ciocia M. (opiekunka) robi najładniejsze dobierańce bo matula robi jakieś za luźne :P i gotowa.

Właśnie dobierańce, opaski,gumki.Nosi.Nareszcie.I to dobiera do koloru bluzki czy leginsów.Wchodzi do łazienki patrzy na swoją bluzkę i biorąc jakąś opaskę stwierdza czy ten kolor będzie jej dziś pasował.Jaja normalnie.Dama!

Nie,nie dama.KRÓLEWNA.Tak się określa ostatnio.Ona jest królewną,mama księżniczką a tata królem.
Buduje z materacy zamki dla królewny a powiedz,że jest kotkiem ,królikiem to stanowczo krzyczy ,że ona jest królową!!!

I jak na damę przystało ma dobre maniery.Aż sama jestem w szoku.Proszę,dziękuje,przepraszam czasami aż używane w nadmiarze.
Dzień dobry sąsiadom , do widzenia w sklepach - normalka.Nie muszę już przypominać,upominać.Ja powiem to i ona zaraz tak samo.
I odważniejsza się robi.
Sama wejdzie do sklepu i poprosi o to co aktualnie by chciała.Jeszcze niedawno jak pani w sklepie ją zaczepiała chowała się za mnie i strzelała fochy,że aż pani nie wiedziała co mówić.Teraz one sobie rozmawiają (Meli niekiedy wpadnie jakaś czekoladka za zrobiony dla pani rysunek) a mama robi zakupy.Bajka.

Zakupy właśnie.Następna rzecz.
Kiedyś w koszyku lądowało kilka rzeczy "BO CHCĘĘĘĘĘĘĘĘ TOOOO TERAZZZZZZ"
Mała kobieta w końcu.
Teraz wie ,że idąc na zakupy wybiera sobie jedną rzecz.
Jak chce np.żelki i ciasteczka.Zawsze wybiera jedno i mówi ok mama, ciastka jutro.Dzisiaj jedna rzecz.Starsze panie,które akurat są obok nas zawsze rechoczą z tego jej gadania.
Gazetki dla dzieci z tymi zabawkami.Dla mnie porażka.No nie kupuję.Strata pieniędzy dla mnie.
Ona w sklepie sobie ogląda,popatrzy.I sama mówi jak będę duża to mi kupisz dobrze?
Chodzę z nią na zakupy już z przyjemnością.No,mam na myśli takie zakupy spożywcze.Nie tam ,że centrum handlowe bo tam się boje,że się zgubi i na spokojnie nic nie pooglądam :)

Następna rzecz to gonienie do kąpieli.Kiedyś walka,proszenie,rozbieranie,cudowanie.
Dziś sama mówi,że mama chodźmy się kąpać.Powiem raz czy dwa i idzie.Sama się rozbierze,siku i czeka aż puszczę wodę.

A jeśli już o kąpieli to wspomnieć muszę o myciu głowy.
Darła mi się na cały blok.Wiła w tej wannie i co ja się nacudowałam. Specjalne koła kupowałam żeby woda nie leciała,ręcznik przykładałam.NIC!!!! I tak myłam,lałam wodę a ona się darła i darła.
Heh teraz sama wygina głowę do góry,nie krzyczy,nie marudzi.Cudo :)

I ma mocno sprecyzowane już imiona dla ewentualnego rodzeństwa.Na które to imiona przystaliśmy bo i nam się podobają.Już może też mieć brata bo jeszcze niedawno chciała mieć tylko i wyłącznie siostrzyczkę a teraz może mieć i jedno i drugie :)

Jakieś tam foszki jeszcze ma.Ale rzadko.
Łyżką dziegciu w tej beczce miodu niech będzie to ,że często śpi z nami...
Tak.Długo,długo było tak,że już spała u siebie.Sama zasypiała,Później się odmieniło i po przeczytanej bajce zasypiała po godzinie leżenia obok niej.Każdy był zmęczony bo ja poganiałam żeby zasnęła,mąłż poganiał.Denerwowałam się a Ona dalej nie spała i leżałam z nią tak godzine. Ja albo mąż.Po takim usypianiu sama padałam na twarz i tak wyglądał wieczór.Po którymś tam przeziębieniu i kilku pobudkach naraz zaczęliśmy ją przyprowadzać do nas i sama później zaczęła przychodzić.I tak zasypiała i spała do rana.I z lenistwa naszego dziecko śpi z nami ale śpi całą noc,budzi się na siku,leci sama,wraca,zasypia.Wcześniej krzyczała że mamy przyjść i iść z nią.
Wiem,że to nie bardzo, że tak jest ale w sumie to lubimy to.Ona się tak fajnie wtula.Tak jej dobrze jest a i nam to nie przeszkadza.

Dzięki temu mamy spokojne noce.Chociaż muszę wspomnieć ,że niby twierdzi,że chce wrócić do siebie ale mam spać z nią.Tzn.chodzi jej o usypianie razem.Zobaczymy co z tego będzie.

W ogólnym rozrachunku muszę przyznać,że fajna się zrobiła taka pociecha i tekści do nas niesamowicie.Dużo nam radości sprawia.
Nasza Mysza kochana,Baboszonek :P
Przepraszam - KRÓLOWA :)


Szacun za dotrwanie do końca posta.Dzisiaj było długo i wyczerpująco ale tak właśnie miało być.
Post pisany na gorąco.Bez przygotowań i przemyśleń więc mogłam coś pominąć.Trudno :)



8 komentarzy:

  1. jakie ona ma super loczki :)
    Śliczna jest i w ogóle dla mnie zawsze była grzeczna, słodka i przecudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ma super te loczki i każdy jej to mówi a ona tylko "a ja nie lubie swoich loczków"
      Heh.I codziennie rano bierze szczotkę i się czesze,przeczesuje byle je wygładzić.
      Podziwiam opiekunki z przedszkola,że dają radę zrobić piękne dobierańce z tych krótkich i kręconych włosów :)

      Usuń
  2. A jakie imiona wybrała? :-)
    Królowa, ba! Jest tylko jedna. Fajna ta Wasz Ameluta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) imiona to Fabian,Hubert a dla dziewczynki Pola.
      I tak zostanie na bank :)
      Pola obowiązkowo :)

      Usuń
  3. też mnie zastanawiają te imiona ;)
    dobrze dobrze, niech się wczuwa w role Królowej, no albo przynajmniej Księżniczki, i niech potem od chłopów wymaga takiego traktowania! :D a co! jak na Księżniczkę przystało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. imiona wyżej :)

      A Królowa tak, myślę ,że Mela już ma zadatki na tą rządzącą w związku :P

      Usuń
  4. Tatuś król,Mel królowa a Mama księżniczka;)
    Włoski ma faktycznie cudne,ale to tak jest,że właścicielce nigdy się loczki nie podobają:)
    Co zrobiłaś,że tak ładnie idzie wam mycie włosów?zdradź sekret:)
    Będzie rodzeństwo?:)
    Wojtek śpi w swoim łóżku,ale za to łóżko to stoi w naszej sypialni.Inaczej się nie dało.Teraz budzi się czasem,podchodzi do naszego łóżka,sprawdza,że nie jest sam i wraca do swojego.Też nam to nie przeszkadza,widocznie nie jest gotów.A i tak wkrótce kolejny maluch będzie z nami spał,więc o 100 procentowej intymności nie byłoby mowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm...nie wiem w czym jest sekret.Może już dojrzała do tego,że trzeba to zrobić i już.Sama wygina głowę najmocniej do tyłu i szybka akcja woda,szampon,szorowanie i płukanie.Nic prysznicem tylko kubkiem.Dużo się wygłupiamy bo razem się często kąpiemy.I żeby oswajała się z mokrą głową to włączałam prysznic i lałam ją z zaskoczenia po ramionkach , później chlust na buzie rechotała przy tym strasznie.I już nie przeszkadzała jej mokra głowa.Ale długo było tak,że no darła się nam przy myciu głowy aż w końcu jej przeszło.

      Rodzeństwo jest w planach na przyszły rok.Najpierw muszę skończyć studia i mieć święty spokój.Już jedne skończyłam chodząc na zajęcia aż do porodu i tydzień po porodzie też już byłam i dziękuje bardzo.Teraz chcę mieć wszystko na luzie.No i dom .Plan jest taki,że ma być skończony żeby też na spokojnie myśleć o drugim dziecku :)

      Mela też długo spała sama.Sama w swoim pokoju.Ale teraz jej się przestawiło.Za to jak gasną światła to moment i śpi.A u siebie to czasami godzina usypiania,czytania to było mało :/

      Usuń