środa, 25 maja 2011

fajny dzionek

kurcze,fajny dzionek dzisiaj yyy tzn.w zasadzie wczoraj bo to już TA godzina. Także no, przyjemny dzień za mną. Z rana musiałam młodą z wyra wyciągać siłą bo oczywiście jak mamy gdzieś iść to waćpanna sobie śpi w najlepsze a jak mamy wolne poranki to o 7.00 lub 8.00 pobudka. Tak więc szybkie ogarnięcie,kaszka pach pach i lecimy do logopedy. A tam po raz kolejny przekonałam się, że moje dziecko to już niezła kobita bo wyciągnięta z wózka zaczęła biegać po korytarzu.Już oczywiście nasłuchałam się od wielu znajomych ,że przeważnie jak dziecko nauczy się chodzić to bardziej biega niż chodzi ale łudziłam się,że mnie to ominie! rzeczywistość zgniotła moje myśli na ten temat-jak fajnie mieć marzenia :P młoda w najlesze urządzała sobie zabawe " mamo ,mamo ja uciekam , Ty mnie goń, przecież to takie fajne" .A tak na marginesie ileż te dzieci mają energii .Człowiek stary to już nie ta kondycja :P Ale , ale jest plus w tej całej sytuacji.Darmowa siłownia :D i bieżnia jak w mordkę strzelił. A więc trza korzystać.
Pojawiła się po chwili nasza Pani i Melo hyc Panią za ręke i mamuśce papa.To przysiadłam sobie w poczekalni z książką której nie mogę skończyć od dłuższego czasu bo jakoś tak zawsze się coś innego znajdzie do roboty.
Melaśka, sądząc po jej minie była zadowolona z zajęć.Za dwa dni idziemy znowu ale już z inną Panią będą zajęcia.Ogólnie to ta wczorajsza była z małej bardzo zadowolona.Mówiła,że Melo szybko łapie powtarzania,naśladowanie .Bo na tapecie było udawanie odgłosów zwierząt. I logopedka powiedziała, że aż żal jej się z młodą rozstawać bo taka rezolutna jest i kumata :) Co mnie bardzo cieszy :)
Po południu pomalowałam sobie zaległe solniaki.Bo takie blade były a teraz wyglądają przeuroczo.A wieczorkiem polepiłam nowe. Musiałam dorobić anioła na Dzień Mamy dla swojej matki bo wczoraj zrobiłam dla teściowej i inne pierdółki robiłam i jakoś tak o starszej zapomniałam :P Pojutrze na pewno zamieszczę zdjęcia tego co do tej pory udało mi się ulepić :)
Oczy mi się zamykają więc kończę powoli bo zaraz zasnę z głową na klawiaturze a w domu taka cisza ,że aż w uszach dzwoni.Marzy mi się tylko wskoczyć pod kołderkę i zasnąć.

Tak więc dobranoc......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz