czwartek, 1 września 2011

Co najbardziej przeraża moje dziecko??



Miluśka już od dłuższego czasu nie je zupek w postaci papek tylko już je z znami normalne zupy z kawałkami ziemniaka,marchewy,mięcha itd. przyprawione tak jak dla nas.Ale naszła mnie ostatnio ochota żeby zrobioną zupę ogórkową lekko zmiksować i nie na maź tylko tak dosłownie ciutke że jeszcze pewne kawałki zostały zachowane.Kiedy tylko wyciągnęłam karton z robotem kuchennym i blenderem potrzebnym do miksowania moje dziecko wpadło w taki płacz ,że ciężko było to opanować.Przytuliłam ,pogadałam.Wyciągnęłam ustrojstwo ale krzyk i przerażenie w oczach dziecka jeszcze większe.Więc wzięłam ją na kolana i razem z nią miksowałam wlaną zupę.Prawie ,że uciekała z kolan.Już kiedyś jak z mężulem robiliśmy sobie shake'a bananowego to jakoś Mel nie była zbytnio szczęśliwa.Chodzi o hałas.Moje dziecko nie cierpi hałasów.Jak u sąsiada były remonty to też uciekała do mnie i darła się ile sił w małych płuckach. Zrobiłam szybko zdjęcie naszego kartonu (żeby jej pokzać kiedyś czego się bała jak była mała :) ) i schowałam sprzęt,dopiero wtedy się uspokoiła.
Na szczęście zupy zjadła dużo jak nigdy :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz