poniedziałek, 30 stycznia 2012

Nasze przyszłe krajobrazy :)

Ostatnio pogoda dopisuje, mróz, lekki śnieg w sumie to bardzo lekki, ale jest i słońceeee na które tak czekałam. Od razu jakoś chce się żyć. Wybraliśmy się z mężulem K. za miasto na naszą przyszłą działkę. I co tutaj słychać?? No właśnie nic... :) cisza :) Gdzieś w lesie jakieś odgłosy ptaków , nie wiem jakich, szum maleńkiej rzeczki o której wiedzieliśmy ale jakoś tak nigdy czasu nie było żeby zajrzeć jak wygląda. Ślady chyba zająca . Mężulo mówił ,że któregoś razu widział sarny i słyszał od przyszłych sąsiadów, że dziki ponoć też tam zaglądają. No cisza , spokój aż dziwnie :) ale pięknie.

Takie coś mamy trzy minuty od przyszłego domu. To taki niby wąwóz. Fajna sprawa latem, wody do kostek, więc będzie można pochodzić boso :)



A tutaj nasza działka :)

A tu już poprostu co będzie widać z jednej strony :)


Jak dla mnie bajka. Ładnie wiosną, latem , jesienią i zimą. Tylko oby ruszyło się to wszystko w tym roku... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz