Małż a ojciec mego dziecia :) wybrał się dziś do innego miasta na turniej bilardowy więc pomyślałam,że wyciągnę dziadków Melańki na spacer.
Za to babcia z dziadkiem wpadli na genialny pomysł zjedzenia pizzy na dworzu.
A że pizza jest przez nas wszystkich lubiana to wiedziałam już,że to będzie miłe wyjście. Spotkaliśmy się w połowie drogi....
Nasi najlepsi dostawcy pizzy :)
Później trzeba było się poruszać :)
Ja też skorzystałam :)
Było też podglądanie kaczek dla których zapomniałyśmy chleba.Ale to innym razem.
Kaczek na zdjęciach nie widać , ale były :)
I tak minęło nam pół niedzieli, pogoda się utrzymuje i aż zachęca do drugiego spaceru :)
Miłej reszty dnia!!!










Super dziadkowie :P Dobrze mieć takich!
OdpowiedzUsuńZazdroszcze takiej pieknej niedzieli!
OdpowiedzUsuńNasi dziadkowie niestety za daleko zeby spedzic z nimi taki uroczy dzionek :(
Pozdrawiam serdecznie
:)
OdpowiedzUsuńDziadkowie Melaśki niby na miejscu, w tym samym mieście ale wciąż pracujący zawodowo więc czasu dla nas mają mało.Ale tak im się podobało ,że sami stwierdzili,że trzeba to powtarzać częściej :)
Miło spedzona niedziela no a ta pizza super trzeba urozmaicać takie wyjścia:)
OdpowiedzUsuńCórcia pewnie zadowolona z takiej wyprawy i to z dzidkami:)
Nasi dziadkowie też daleko....
Miłego Weekendu pozdrawiamy z kujawsko-pomorskiego:)