Jak to wyłapuje.Jak słucha.I wie kiedy wykorzystać.Wali takie teksty czasami,że szok.No dzisiaj...
Jesteśmy na placu zabaw i jak nie może sobie z czymś poradzić to mnie woła.No normalka.Dzisiaj chciała żebym weszła z nią drabinkami pod daszek i z nią tam siedziała a później miałam zjechać na ślizgawce. Mówie, że "mama jest stara,większa,że to sprzęty dla dzieci i ,że gdzie mama ma się wspinać no never"
Popatrzyła, powiedziała swoje słynne ostatnio "no no".Zjechała.Ok.Dzień poleciał.
Wieczór.W łazience.Coś chciała.Nie pamiętam już co.Mówie "że gdzie, no mama nieee"
Ona patrzy na mnie i mówi "nieee,mama stala"
No tak.Jestem stara.Musi sobie matke wymienić na młodszy model.Bo z tą już się nic nie da zrobić bo jest poprostu stara.
wiele razy zjeżdżałam z młodą :) Albo tarzałam się po piachu.Ale dzisiaj było tak gorąco,że musiałam odsapnąć i posiedzieć na ławce , KTÓRA TEŻ BYŁA MEGA GORĄCA.
OdpowiedzUsuńI tak jakoś wypaliłam,że jestem stara,większa.Dobrze,że nie powiedziałam ciężka , cięższa :P
cwana bestia z niej będzie , oj cwana :D
to co dopiero będzie mówić za dwadzieścia lat :) że mama to chodzący antyk hehe
OdpowiedzUsuńpowie "matka tobie to już bliżej niż dalej..."
Usuńechhh dzieci... :)