Chorujemy.Sobie nadal.A jak.Jest antybiotyk.Nie widze poprawy jak na razie.
I bawimy się.Co by się w chałupie nie zanudzić.I nie zwariować.I tak o to wymyśliłyśmy zabawe w SZPITAL.Tematycznie :)
I niech się schowa dr Zosia, Lekarze, Chirurdzy, Ostry dyżur ba! Dr House niech się schowa.
I miałyśmy respirator i stetoskop ze słuchawek, strzykawki, różne maści, termometry i bandaże też.
Dr Amelia każdym przypadkiem szczegółowo się zajęła stawiając trafne diagnozy :)
Wszyscy zostali uzdrowieni :) więc oby i nam przeszło i żeby choróbsko odeszło precz.


:)
OdpowiedzUsuńJa już drugą noc prawie nie śpie.Mam tak zatkany nochal a przez usta nie umiem oddychać.Więc się budze i gapie się w sufit.Nic fajnego :/
Co za cholerstwo się przypałętało a tu dopiero początek jesieni.Jeszcze pół roku przede mną takiej nieciekawej pogody :/ i niejedno choróbsko.
Szybkiego powrotu do zdrowia!!! Trzymamy kciuki. Taka pogoda, że Mi też podłapała katar...
OdpowiedzUsuńDziękuje.W takim razie dla Was też zdrówka!!
UsuńNajgorsze,że my się zarażamy jedna od drugiej.I jak Mel się rozchorowała to już wiedziałam,że długo czekać nie będe musiała na swoje przeziębienie :/
Wracajcie do zdrowia. Dr Amelia będzie potrzeba i po za domem :)
OdpowiedzUsuńDr Amelia na pewno się przyda :) na początek swojej matce która kiepsko przechodzi to przeziębienie.Głowa już mi pęka od tego dmuchania w chusteczki :/
Usuńpozdrawiam
takiego lekarza to i Jagna by polubiła :)
OdpowiedzUsuń:))) i takiego śmiesznego to można widywać codziennie :)
Usuńnajważniejsza jest profesjonalna opieka medyczna. dr Amelia powala :)
OdpowiedzUsuńdzisiaj już moja DOKTÓRKA wybyła do przedszkola.Mam nadzieje,że nie załapie kolejnego przeziębienia bo jeszcze jest na antybiotyku...no zobaczymy :)
UsuńTylko ja teraz zostałam bez tej profesjonalnej opieki medycznej :(
:)
Doktor A wzywana do krainy fiołków celem wyleczenia wszystkich jej mieszkańców! ;-)
OdpowiedzUsuńTo wysyłamy do Was zdrowotne fluidy!!!
UsuńOby to Meli zdrówko się utrzymało przez jakiś czas,żeby mogła je przekazywać dalej :)
Chociaż dzisiaj wróciła do przedszkola i nie wiadomo czy "czegoś" nie przyniesie.
Chyba wszystkie dzieciaki muszą to przejść i się zahartować przy okazji :)