Jak się wali to na każdej płaszczyźnie.Co za czas jakiś nastał kiepski.
Potrzebuje spokoju.Dobrych rzeczy.A tu z każdej strony atakuje mnie coś co wali mi na łeb.
Chciałabym mieć w końcu szklanke do połowy pełną a nie pustą.
Chciałabym żeby karta się odwróciła.Żeby te dobre jakieś tam chwile wróciły żeby przyciągnęły wtedy inne dobre rzeczy.Żesz jego w dupe mać.
Nie ma ktoś do pożyczenia dobrych dni??Albo do oddania już zużytych żeby innym się przydały??
W związku z tym idę zrobić sobie gorącej herbaty żeby chociaż kubek mieć w całości pełny.
Weź nic nie mówi i u mnie dno totalne :/:/ Każdego ranka gdy dzwoni budzik mam ochotę się zabić!!!!
OdpowiedzUsuńechh nie wiem co się dzieje ostatnio.Tak mi jakoś kiepsko ze sobą.Pewnie minie i będzie ok ale póki co to na nic nie mam ochoty,nic mi się nie chce.Wszystko mnie rozwala...
UsuńNa mnie zawsze tak działa jesień i zima. No nie cierpię tych pór roku. Z domu się wyjść nie chce, a to jeszcze jakieś choroby i człowiek się dołuje.
OdpowiedzUsuńAle damy radę! w kupie siła ponoć :)
Musimy dac rade. u nas tez do dupy . taki żywot .
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieje,że to przejściowe i po burzy wyjdzie słońce :) to jeszcze mnie jakoś trzyma.
UsuńTrzymam kciuki za przejaśnienia na ciemnym niebie! Ja mam chwilowo dosyć chorowania. Hanka po jednym dniu w przedszkolu od nowa kaszle. Cholery można dostać od tego siedzenia przymusowego w domu.
OdpowiedzUsuńoj tak.Choroba dziecka potrafi rozwalić.Ani tu wyjść albo jak już to na chwile.I się człek kisi w chałupie a dziecine nosi.
Usuńjuż nie raz rozmawiałyśmy o tym Kasiucha,że nie lubimy jesieni i zimy :/
OdpowiedzUsuńI tak jak piszesz u siebie najlepiej przespać te pół roku i obudzić się na wiosne.
Kinia Ty pozytywna Bestio :D
OdpowiedzUsuńfakt mi najbardziej pomaga zaryczenie się na amen.Nie tam ,że jakoś ooo depresyjnie itd.Ale jak tam sobie pochlipie nad swoimi gorszymi dniami to zgadza się jest ulga :)