Pierwsza taka sytuacja i zapewne ,niestety nieostatnia :)
Leci reklama w tv.Coś z Hello Kitty.
Mel widzi , cieszy się i mówi "mamo kupis mi utro, ploseee" i oczy robi kocie ze Shreka.
Swoją drogą wie jak zagrać przed matką.Jak tak dalej pójdzie to telewizor poleci przez okno.
Reklama jak to mawiają dźwignią handlu ;-) A dzieci są szczególnie na nią podatne :-o
OdpowiedzUsuńAle myślę, że jak rodzic się nie daje ;-) i nie kupuje za wiele reklamowanych rzeczy, to dziecko jak pisze Kinia szybko zapomina.
moja rozmowowa nazwijmy ją wychowawczą a dla dziecka to pewnie było sprowadzenie do parteru było
Usuń"Kotuńka masz stolik z Hello Kitty i dywanik.....to już wystarczająco dużooooooo"
Byłam niedawno u Ciebie na blogu ale za Chiny ludowe nie mogę sobie przypomnieć jak tam trafiłam.Tzn.z jakiego bloga?? Mam zagadkę na wieczór cholera jasna.... :)
to ogranicze jej oglądanie bo przed świętami będzie takich reklam więcej :)
OdpowiedzUsuńI wtedy faktycznie będe musiała się zastanowić czy nie zostać tym skarbnikiem w przedszkolu :P
Aktoreczka z Małej :) ja się nie mogę doczekac aż moja zacznie tak Ladnie mówić :)
OdpowiedzUsuń:) ja też nie mogłam się doczekać aż już będziemy mogły się chociaż trochę dogadać.A z jej mową to tak jest hm... dzieciaki w jej wieku jak tak porównuję mówią znacznie więcej albo wyraźniej.Ale idzie do przodu , idzie.
UsuńTak się nie mogłam doczekać a momentami "rozgada się" ,że ma się dość :P
Nie mam tv. :-)Od 7 lat. Nawet się ostatnio zastanawialiśmy nad kupnem, ale nie, strasznie się odzwyczailiśmy już.
OdpowiedzUsuńo kurcze! Jestem pełna podziwu. Naprawde.
UsuńU mnie tv służy jako coś gadającego jak jestem sama w domu.
Ale ja z jedynaków (tzn. mam siostre,przyrodnią ale 18lat młodszą więc...)
i zawsze jak byłam sama w domu bo np.rodzic w pracy czy cokolwiek innego to włączałam tv żeby coś leciało.I często właśnie leci a ja nawet w niego nie patrze.A radia jak już pisałam nie lubię.
Ale jak jestem z Melą w domu to ograniczam bo wtedy ona nawija :)