wtorek, 4 grudnia 2012

Ku pamięci

Zapiszę.
Że Meluśka zamęcza mnie piosenkami :) Przynosi je z przedszkola i w domu też trochę podśpiewujemy.
Tak więc repertuar domowy to:
"My jesteśmy krasnoludki" - potrafi śpiewać to z godzine albo i dłużej.Albo przestanie,coś robi i nagle słychać "hopsa sa,hopsa sa"
A jak ja jej śpiewam i się zwiesze bo mi się słowa pokręcą to patrzy na mnie i "nie umiesz dalej mamuniuuuu"?? I od nowa.
Kolejna to znów Fasolki i "Ogórek" - póki co zna tylko refren i mówi "mamuniu, no piewaj mi ogólek"
I lecimy "Ogólek,ogólek,ogólek,zielony ma galnitulek..."
Następnie ciągamy się za bluzki i swetry co się jakoś tak dziwnie właśnie z tyłu porozciągały i śpiewamy
"jedzie pociok z daleka,na nikogo nie ceka,tondutoze łaskawy,zabies nas do walsawy"
Później straszymy Starym niedźwiedziem.Straszymy bo nasza wersja jest taka z otwartymi dłońmi i groźną miną.Meluśka podchodzi i robi groźne "łaaaaaa" i pyta "bois się mamuniu,no bois się"?

I tak właśnie w kółko sobie śpiewamy.Przeważnie w wannie.

U nas dzisiaj śnieży i to całkiem,całkiem.Jeszcze jakby mróz do tego doszedł konkretny to już klasa :)
Lubie tylko i wyłącznie zime ze śniegiem i dużymi mrozami.Innej nie przyjmuje.Brrr.
W domu już tak zimowo,tak czuć,że święta idą.Herbatka waniliowa w kubku :)))

2 komentarze:

  1. u nas też sypie konkretnie od wczoraj:)co do zimy racja musi być ale taka z mrozem i śniegiem a nie pluty itp. Muzykalnie to u nas codziennie od zawsze.

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się prawdziwe mrozy pokażą to pewnie będe gderać ,że za zimno bo już dzisiaj daje się odczuć temperature na minusie ale i tak lepsze to niż ciapa :)

      Usuń