poniedziałek, 3 grudnia 2012

Miłość francuska

hihihi.
Tiaaa.
Miłostkujemy się ostatnio w cieście francuskim.A co żeście myślały zboczuchy jedne hę ??

Z ciasta robimy:
Paluchy.Idą w mig ile by się nie zrobiło.


Następnie, kopertki ze szpinakiem i fetą.O dziwo Melaśka wciąga je z ogromną chęcią.Ostatnio nawet jadła je w wannie (???)


I standardowo parówy w cieście.Ja dodaję jeszcze do środka ser i cebulkę.

Łatwe,szybkie i dobre.Żadne tam wykwintne dania z blogów kulinarnych (które z chęcią przeglądam) ale lubimy.Póki co jemy do znudzenia.Niedługo zapewne nie będziemy mogli na to patrzeć ha!





1 komentarz: