Teraz przez trzy tygodnie nie będę miała wolnej soboty i niedzieli bo tak mi jakoś zjazdy poukładali do kitu,że będę siedzieć wtedy w szkole :/
Kurka wodna zero odpoczynku a do tego sesja.Większość przedmiotów na luzaka ale są takie które już takie luźne nie są.
dawno nie miałam tak udanego weekendu.Faktycznie się wyspałam,odpoczęłam,nie sprzątałam,nie gotowałam.Wszystko ogarnęłam w piątek.
Było miło,wspólnie.Mąż gotujący dla mnie :) Ostatnio to polubił więc zdarza mu się tworzyć całkiem wymyślne dania :) bo w życiu bym się nie spodziewała,że jest skłonny zrobić np. steka na camembercie z sałatką i chrupiącymi ziemniaczkami (!) A tu proszę taki ci suprise po 7 latach związku.A ja się rozwodzić chciałam !! :P
A że jeść uwielbiamy oboje to jest to przyjemność dla nas obojga.Więc odpoczywaliśmy razem.
Był wypad do fajnego miejsca,fajnych ludzi.Miejsce super bo być może w tym roku uda się zamieszkać obok :)
Było kino i "Sęp".
A! I muzyka dobra.Ogólnie temat filmu ciekawy...
Zaczeliśmy też oglądać ale to już w necie "Niemożliwe".Też teraz wchodzi do kin.Po paru minutach już robi wrażenie,ale coś się zacinało więc odpuściliśmy.Ale lubimy,lubimy takie kino więc na pewno dokończymy niebawem.
Takich weekendów mi trzeba.Jest dobrze.Niech trwa...


"Sępa" muszę obejrzeć koniecznie. :-)
OdpowiedzUsuńNie ogladalam jeszcze. Życzę więcej takich weekendów.
OdpowiedzUsuń