czwartek, 24 stycznia 2013

W biegu

Dokładnie jak w tytule.Wszystko w biegu.
W pracy ok.Dzieciarnia super.Oczywiście są wyjątki,które doprowadzają mnie do szału ale w każdej grupie trafi się jakiś As! I te opowiastki dzieciaków:
Przy przebieraniu do spania:
-Ale W.masz duży brzuszek po obiadku - mówię
-Mam duży brzuszek taki jak tata - odpowiada dziewczynka
-Coś Ty,tata ma duży brzuszek?? - pytam
-Tak,od piwa!! z uśmiechem kończy W.
:)
A później z uśmiechem na twarzy patrzy się na tych rodziców odbierających swoje maluchy,które na prawdę sporo potrafią opowiedzieć :P

Chorujemy trochę.I ja i Mel.Ja chodzę dzielnie do pracy.Nie mogę dać ciała na samym początku więc łykam tabletki,pije herbatki,ubieram się na noc grubo i się lecze.Jakoś.
Mel kaszle i ma katar.Osłuchowo czysto więc do przedszkola chodzi bo tam każde dziecko w takim stanie więc co z tego,że w domu ją podlecze a później wraca i jest to samo.
Snu mi brakuje.Wczoraj padłam o 21.00!Spałam do rana...bo uwaga...Mel przespała całą noc.Bez pobudki na picie,siku na "mamooo bojem sięęęę sama spać,nie chce tuuu spaććć"
Spała pięknie całą noc.A to na serio nowość.

Brakuje mi odpoczynku z jednej strony a z drugiej lubię to,że tak wiele się dzieje.Serio nie ma czasu na nudę.Dziś kolejne dobre wieści w tym roku.Tym razem dotyczące kogoś z bliskiej rodziny.Więc dobra passa nowego roku trwa :) oby tak dalej.

Pewnie nawet nie zdołam zajrzeć tu przez weekend bo SZKOŁAAA. Zachciało się :)
więc już dziś życzę Miłego Weekendu !

6 komentarzy:

  1. haha dzieci są wspaniałe;) tata pewnie spłonąłby ze wstydu,jakby wiedział:D fajnie,że znalazłaś swoje miejsce:)p.s.duuuuużo zdrówka dla was dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa tatusiowie to debeściaki.Mamy jak przychodzą to są przejęte,pytają jak dziecko,czy jadło,czy się biło z kimś,czy spało.
      A tatusiowie są zakręceni.Ostatnio jedna dziewczynka wychodząc do taty mówi "jestem motylek, jestem motylek".
      Na to tata przy opiekunce mówi "Tak,ty jesteś motylek,mama jest kwiatek a tata jest PSZCZÓŁEK" !!!
      A tata faktycznie wygląda jak taki PSZCZÓŁEK,bo taki niziutki,grubiutki,śmieszny facecik :P

      Usuń
  2. Przespana jedna cała noc po kilkumiesięcznym maratonie jest jak liczy się jako tygodniowe spa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się zgadza.A ja rano lece sprawdzać czy oddycha czy się kołdrą cała nie zakryła.Bo przecież to takie nienormalne,że przespała całą noc :)

      Usuń
  3. Dużo zdrówka dla Was!!!
    A dzieciaki powiedzą wszystko, wiem to po swoim synku.
    Panie z przedszkola patrzą się na mnie dziwnie, i tylko raz jedna się odważyła podejść do mnie i mi powiedzieć.
    "Bo Pani to chyba z synem bardzo dużo rozmawia, bo on tak dużo rzeczy wie"
    Mam nadzieję, że chodziło jej o wiedzę a nie jakieś rodzinne sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    Pewnie chodziło jej o wiedzę :)
    Mnie póki co opiekunka Meli się pytała czy ja z nią dużo maluję w domu.Bo ponoć bardzo to polubiła i lubi sobie farbami pomazać.Heh więc na razie się nie palę ze wstydu :P

    OdpowiedzUsuń