poniedziałek, 11 lutego 2013

Luzowy

Nie chodzi o luz :) tylko o kolor różowy! Mel póki co mówi LUZOWY.
Nie mam szału na ten kolor.Ale owszem w Melowym pokoju jest kilka rzeczy różowych.W garderobie jest kilka ciuchów różowych.Wzbraniałam się ale no wyszło jak wyszło :)
Ale nie jest typem różowej dziewczynki w kiecuni w dwóch kiteczkach z różowymi gumeczkami.To nie ten typ.Nie lubi tego więc i ja nie zmuszam.
I nie wiem skąd u niej w mowie tak często występuje słowo LUZOWE.
Przykład:
Kupiłam sobie niedawno botki...w dodatku CZARNE.
Mel podchodzi,ogląda i mówi "łaaaałłłł ale masz nowe buty...luzowe takie"
I nasze mieszkanie też ogarnął róż.Mamy różowe krany,różową wanne,różowe koce,sztućce.
Ba!Jedzenie też jest różowe.Bo właśnie zaraz będziemy zajadać LUZOWĄ pomidorówkę ;P

Nie potrzeba nam już różowych okularów takie mamy różowe życie pfff... :P

2 komentarze:

  1. haha może w przedszkolu dziewczynki lubią różowe rzeczy i jak którejś się coś podoba,to mówi ale ładne RÓŻOWE:)luzowe...podoba mi się to słówko:)może wyprze słowo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :P och skąd ja to znam. u nas uwielbienia różowego towarzyszy nam co dzień. Ale w waszym przypadku to pewnie jakaś chwilowa fascynacja :) podoba mi się wasze luzowe życie :)

    OdpowiedzUsuń