poniedziałek, 18 lutego 2013

Po weekendowo

Weekend minął.Zbyt szybko.Ale może to dobrze.Dużo czasu spędziliśmy razem.Wszyscy.Mela zaliczyła fryzjera.Ma ładnie podcięte włoski,które w dalszym ciągu mega się kręcą z tyłu więc nie widać w sumie ,że rosną ale raz na jakiś czas trzeba je ciachnąć.
Kupiłam buty na wesele,które mi się baaardzo podobają ale jeszcze sukienka przede mną i biżuteria.Jakiś tam już pomysł mam ale może szukając wpadnie mi w oko coś innego.Póki co w butach "chodzi" moje dziecięcie.
Odbyliśmy też dwie wizyty towarzyskie.Dziecko wybawione.Mama "odpoczęta".Można wracać do pracy.Lubię tak się naładować i wracać do życia codziennego.


Swoją drogą macie jakieś pomysły co zrobić kiedy dziecku tak straszliwie leci głowa do przodu podczas spania w foteliku???







1 komentarz:

  1. sama się muszę zabrać za to rozchodzenie tych butów.
    A to aż 13cm. Współczuje sąsiadowi z dołu :P

    OdpowiedzUsuń