Na to co sobie pomyślę czy mówię.W piątek po całym tygodniu w pracy i z wizją całego weekendu na uczelni pomyślałam sobie ,że dobrze by było już mieć jakieś wolne.
Mówisz i masz!
Od dzisiaj jestem na L4. Zaczęło się szczękościskiem.Później był ból a dzisiaj spuchnięta lewa strona twarzy.
Szalona ósemka znów daje o sobie znać.Za tydzień w pt będę miała wyrywaną.
Dostałam antybiotyk.Nie mogę nic jeść bo przez szczękościsk ledwo mieszczę do buzi małą łyżeczkę.Czuję się jak bankomat.Bo PRÓBUJĘ jeść tylko to co płaskie ;)
Pół dnia przespałam.Ogarnęłam trochę w domu.
A jeśli chodzi o szukanie pozytywów w każdej sytuacji jakiej się znajdziemy to też je znalazłam.
Mam czas na książki ;D Nadrobię czytanie.W weekend kupiłam dwie nowe więc mam teraz czas na relax.
Tyle dobrego :)
Współczuję. Pomimo bólu, jaki przeżywasz, bardzo mnie rozbawiło porównanie do bankomatu. :-D
OdpowiedzUsuńbo serio się tak czuję.Nie mogę w ogóle gęby rozdziawiać.
UsuńJak coś jest ciut większe to muszę to upychać a i tak nie ma jak gryźć.
Ojej, nie zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńOby szybko się skończyło!
oby :/
Usuńchociaż póki co marna poprawa
najwięcej to mam jeść lodów :)
OdpowiedzUsuńCo mi akurat nie przeszkadza :)