Matka w dwa dni.Pochłonęłam niemal na raz.Wczoraj tak się zawzięłam żeby ją skończyć,że czytałam pilnując małej jak się kąpała,czytałam jak znów zrobiła sobie zjeżdżalnie z materaca i skakała obok.Tylko zerkałam czy nie nabija guza.Czytałam jak ją usypiałam mówiąc,dzisiaj zamykasz oczka i śpisz w 5 minut.Posłuchała.A ja skończyłam książke.
Poruszająca,smutna.Kiedy ją przeczytałam,zamknęłam i gapiłam się na okładkę i pomyślałam-Cholera dobra,no dobra książka!
Inne tej autorki też kupię niebawem.
Dobre i polskie.
Dzisiaj nadal myślę o bohaterach i ich traumatycznych doświadczeniach z przeszłości.
Raz na jakiś czas taki dramat to dobra lektura.
źr.int.
Muszę poczekać chyba na inny nastrój.
OdpowiedzUsuńteraz jestem na etapie, że dramat by mnie tylko dobił:P
:) w każdym razie polecam bardzo :)
Usuń