A mamy dwie.
Posiadanie "dzidzi" i to ,że chce do szkoły.
Dzidzią jest jej królik.Bo przecież nie lala ( na którą etap jeszcze nie przyszedł)
Wozi,tuli,lula.Mówi "mamo telas nie ksycz,bądź cicho bo kłólik śpi"
albo "mamo polulaj go tak" i pokazuje mi jak delikatnie mam tulić królika.
Kładzie go obok siebie,nakłada pieluchomajtki i lula do spania.Komedia! :)
Bawi mnie to bardzo bo twierdzi,że chce mieć siostre. Jak pokazałam małe dziecko i pytam czy chce takiego bobasa w domu to kategorycznie mówi "nieeee,ja chce siostle,nie bobasa"
Najlepiej już taką 3latkę od razu żeby mieć się z kim bawić ;P
Ale widzę,że może faktycznie nadaje się już żeby mieć rodzeństwo??Sama nie wiem....
Może ciut zmieniłby się jej charakter bo to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie.
Mel na drugie imię powinna mieć AFERA albo AWANTURA a na nazwisko BEZ POWODU...
Druga fascynacja w ostatnim czasie to szkoła.Po prostu.
Ciągle pyta czy pójdzie do szkoły.Mówi ,że jak będzie duża to pójdzie do szkoły.Że ładnie zje obiad żeby urosnąć BO PÓJDZIE DO SZKOŁY.
Oby jej ta fascynacja została :)
Co do tej aferzystki jeszcze.Ręce mi ostatnio opadają.Rano bluzka nie ta,spodnie krótkie a nie długie,nie tak umyła zęby,nie tak są zapięte rzepy przy trampkach.Kitka nie w tym miejscu na głowie co miała być.Ona chce loda teraz i tu a nie później.Że za szybko idziemy,mamy iść wolniej. Że na placu zabaw jej się piasek nasypał do butów.Helołłł wszędzie jest piasek to nie dziwota.
Że ma plame na bluzce i już dym,że chce się przebierać.
Dobrze,że K.wraca z delegacji w środę to może ją ustawi do pionu ;P
Na studiach mam wykłady z psychologiem dziecięcym.Przedstawił nam dużo technik jak sobie radzić z małym czortem i zamierzam z kilku pomysłów skorzystać żeby ta mała Pindulina nie weszła mi na głowe.
A tak jeszcze z nowości to w sobotę moja młodzież pierwszy raz spała poza domem.SAMA!
U babci i mojej siostry.Była zachwycona.Z pełną świadomością opowiadała już przez cały tydzień,że ona śpi u babci z O.Że bez mamy i taty.
I wszystko poszło super.Zasnęła o 21.00 jedna pobudka na siku.
A matka w tym czasie sprowadziła sobie koleżanki i plotkowała do nocy patrząc w telefon czy czasem nie będzie afery ,że dziecko jednak chce do mamy.
No teraz to matka będzie wiedziała co robić jak będzie chciała odpocząć i stęsknić się za dzieckiem.A co ;P
U nas codziennie Młoda wozi we wozku kota :) i nie daj Bóg, żeby jej uciekł z tego wozka :) fajnie że spala ten pierwszy raz poza domem :) :) zawsze to jakas nowość :)
OdpowiedzUsuń