Szybciutko bo znów w tygodniu nie znajdę chwili.
Długi weekend intensywny ale też leniwy.Pogoda nas nie rozpieszczała więc trzeba było sobie jakoś radzić.Wstawaliśmy,jeździliśmy,jedliśmy,oglądaliśmy,czytaliśmy.To co lubimy ;P
Dziecię nam się pochorowało troszkę ale już jest lepiej.Jedna noc totalnie nieprzespana.Kaszel jak szczekanie psa,dosłownie.Co sekunde.Teraz zmienił się w bardziej odrywający ale dudniący ale taki , który pozwala spać więc dobre i to.Oby niedługo kaszel poszedł sobie a sio! jak to ostatnio często woła Mel.
Przede mną sesja.Ale też miesięczny urlop w sierpniu,którego już nie mogę się doczekać.
Z fryzurą bym coś zrobiła.Ale odwagi mi brak więc pewnie skończy się na podcięciu i może lekkim pofarbowaniu.
I ciepła mi brak.Takiego lata na full wypas.Ciepłych wieczorów.
A dzisiaj?Prowadzę samochód i ledwo widzę bo mi wycieraczki nie nadążają :/ porażka!
Czy ktoś wie kiedy będzie pogoda?Tzn.u mnie nad morzem?
Trochę zdjęć :)
A taki widok lubię najbardziej, kiedy to Mel pozwoli usypiać się tatuśkowi.Ja w tym czasie mogę się swobodnie wykąpać,wychodzę po ciuchutku i zaglądam do Jej pokoju.
A tam jedno uśpiło drugie :)





Nie wiem, czy wcześniej się już udzielałam, więc jak nie, to witam, bardzo miło się was czyta :)
OdpowiedzUsuńa widok słodki ;)))
co za książkę czytasz? :))
Witam i zapraszam ponownie :)
UsuńA książka to Harlan Coben (moja miłość :P ) tyt."Zostań ze mną" gdybym miała więcej czasu i oczy by mi się tak nie męczyły to pochłonęłabym ją w 1 wieczór.