"Pozdrawiam spod koca :) nie mam nic słodkiego więc nastał czas piernika,którego kupiłam od Ciebie na święta.Jest pyszny"
Takiego smsa dostałam wczoraj od psiapsióły w południe.
I tak sobie myślę,że ta jesień zleci zanim się obejrzymy.I święta będą.
I ten szał prezentowy.Może by tak w tym roku wcześniej ?Może w październiku??
Może się do tego przyłożyć ,zrobić listę co komu.I wydawanie kasy rozłożyc na dwa,trzy miesiące?
Muszę to przemyśleć :)
Jeśli Twój plan się powiedzie, za rok zrobię to samo :)
OdpowiedzUsuńW tym to sobie odpuszczę...jest tyle rzeczy do ogarnięcia przed porodem, że już powiesiłam listę na lodówce i mam nadzieję, że wszystko szybko odhaczę.
PS: Piernik został wciągnięty. Miałam zjeść tylko czapeczkę, ale nie mogłam się oprzeć :)
Może mój plan uda się zrealizować.
UsuńZobaczymy :P