Poległam.
Poległam chorobowo.
Od środy męczy mnie wysoka temperatura,katar zatokowy.Niestety domowe sposoby na walkę z przeziębieniem zawiodły na całej linii.Wczoraj dopadł mnie jeszcze potworny ból gardła.
I tak oto weekend zapowiada się na przeleżeniu.I kurowaniu się.
Takie właśnie uroki mojej pracy,że katary,kaszle,przeziębienia mam non stop obok siebie.
Antybiotyk dostałam także niedługo będzie już lepiej.
Filmów wspomnianych w ostatnim poście nie widziałam.Zamierzałam się wybrać w środę ale niestety już zaczęłam gorączkować więc nie widziałam NIC.Ale nadrobię w przyszłym tygodniu.
Na weekend miałam w planach zakupowe szaleństwo :P
Chciałam nas obkupić zimowo.No ale z dreszczami i temperaturą raczej kiepsko.
Mela trzyma się dzielnie. Na razie odpukać nic jej nie dopada.I mam nadzieje,że jeszcze długo tak zostanie.Dzisiaj to tyle bo czuję,że znów robi mi się gorąco i czas pod koc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz