Nie da się ukryć ,że sezon nad morzem zbliża się wielkimi krokami.Turystów sporo już teraz.
Budowa i urządzanie pensjonatów pełną parą żeby przyjąć niebawem pierwszych turystów.
Szaleństwo nazw U Filipa, U Marii, U Batorego i Stefana, Na fali, Pod falą, Z falą.
Chłopaki ściągają koszulki pokazują swoje umięśnione ciała i te mniej umięśnione.Dziewczyny pokazują nogi.
Miejscowi chodzą w wiatrówkach,sweterkach,bluzach ,przyjezdni rozbierają się mimo wiatru no cóż trzeba łapać słońce.Nie dziwota.
Smażalnie - i tu znów Smażalnia rybacka u Jagody i Jacka, Złota rybka, Niebieska rybka,
Informacje: Rosół schabowy 15 zł ( śmialiśmy się wczoraj czy istnieje taki rosół schabowy?? :P )
Tilapia,Sola,Panga,Mintaj (dostępne te co akurat niedawno złowione-najlepsze w miejscu gdzie kutry i łodzie rybackie takie prosto od rybaków)
Wolne pokoje tudzież rooms, zimmer. Sklepiki z pamiątkami.Bursztynami.Muszelkami.Kebaby, pizze i gofry.
Dla nas czas kiedy nadmorskim miejscowościom mówię nawet ja - NIE. Uciekamy tam gdzie można swobodnie położyć koc a nie ręcznik przy ręczniku.Gdzie widok z plaży jest na wydmy i las a knajpki dopiero kawałek dalej.Gdzie dziecko ma mnóstwo miejsca do zabawy,gdzie nie ma ludzi z psami (!!!!)
Wiem,że dla turystów to pewnie nie ma znaczenia i liczy się tylko żeby słońce prażyło.
Ja jednak lubie odpocząć.Poczytać w spokoju.Nie musieć szukać dziecka wśród wszystkich parawanów dookoła.Więc tak,jeśli wypad nad morze to tam gdzie cisza i spokój :)
poniedziałek, 28 maja 2012
sobota, 26 maja 2012
Towarzyska
Trochę mamy zaległości.Więc postaram się nadrobić,zdjęciowo na pewno :)
Zdjęcia są z poprzedniego weekendu.Pogoda dopisała więc wywieźliśmy się nad morze a na drugi dzień prażyliśmy się na budowie :)
Zdjęcia są z poprzedniego weekendu.Pogoda dopisała więc wywieźliśmy się nad morze a na drugi dzień prażyliśmy się na budowie :)
Małżowine moją ciężko wyciągnąć nad morze.Bo to słońce zbyt mocno świeci , piachu jakoś tak za dużo i wszędzie się ten piasek ładuje, szczególnie w gacie :P a że jak zawieje to koc się podnosi.Rany julek!!!! Ale udało się.Bo czego się nie robi żeby żonka była uradowana a dziecko miało większą piaskownice niż ta przy bloku.A jak już można rybke opędzlować na świeżym powietrzu no to już wszyscy są zadowoleni :D i małżowina mówi "że tak to ja moge jeździć co tydzień" . No więc dla każdego coś miłego.
Moje dziecko jest mega towarzyskie.Nie straszne jej towarzystwo innych a szczególnie dzieci.Więc hen hen daleko od naszego "obozowiska" wypatrzyła rodzine z dziećmi i idzie.No idzie i nie patrzy ,że starzy daleko i wyglądają już jak mrówki z daleka. I siedzi z rodziną obcą i mówi Pani ,że ma na imię "Ama" i że lat ma "tsy" ( bo jakoś jej tak hej do przodu o rok i mówi tsy ) i kamyczki zbiera z synami Pani i w ogóle jej tam lepiej niż u nas.Małż mówi ,że może byśmy się powoli zawijali do domu.Pakujemy się.Ładujemy toboły na plecy.Idziemy bo dziecię nasze z nadzieją,że grzecznie odłoży skarby i sprzęty piaskowe cudze.No niestety człowiek naiwna istota.Dziecko odmawia , krzyczy,robi nam papa.Włazi Pani na kolana,chwyta się szyi.
Skończyło się tak ,że trzeba było dziecko oderwać od Pani siłą i szliśmy do wyjścia z małym wyjcem :/ echhh ale dobrze,że towarzyska jest .....
wtorek, 22 maja 2012
Padaka
Stan na godzine 21:00, 25stopni C.
Masakra jakaś.Wiatrak na chodzie.Nowa atrakcja dla dziecia.
Okna pootwierane trzecią noc na maxa.
Zamrażarka załadowana lodami.
Głupawki nas ogarniają.Wydzieramy się,latamy prawie na golasa po mieszkaniu.
Ledwo idzie wytrzymać ale wole to 100razy bardziej niż deszcze i mrozy.Więc pogodo trwaj :)
poniedziałek, 21 maja 2012
Dziecko moje antyowocowe jest i uznaje przeważnie tylko banany. Jakże się zdziwiłam kiedy kupiłam arbuza dla siebie a młoda zaczeła go podjadać bez proszenia, wymyślania historyjek itp. Dużo nie zjadła ale przynajmniej spróbowała :)
PS.
1) Miło widzieć , że grono odwiedzających mój blog się powiększa. Miłego czytania i oglądania życzę :)
2) Nie dostaliśmy się do żłobka, w państwowym mamy 2 miejsce na liście rezerwowej. W prywatnym
5miejsce na rezerwowej.Teraz trzeba czekać do lipca :/
PS.
1) Miło widzieć , że grono odwiedzających mój blog się powiększa. Miłego czytania i oglądania życzę :)
2) Nie dostaliśmy się do żłobka, w państwowym mamy 2 miejsce na liście rezerwowej. W prywatnym
5miejsce na rezerwowej.Teraz trzeba czekać do lipca :/
środa, 16 maja 2012
Beżowa drużyna
To chyba ich kocha najbardziej na świecie.To im "czyta" z nimi rozmawia,tłumaczy coś,pieluchy zakłada,zabrania czegoś machając palcem i mówiąc groźnie "nu nu nu",karmi ich też.To po nich leci jak się w nocy przebudzi a np.śpi z nami.I wtedy jakoś tak ciasno się robi ale dla niej ważne,że są. Przyjaciele :)
Od lewej: Miśmi duży, Miśmi średni, Beee (owieczka), Miśmi mały, Psiempsiem (piesek), Kuf (królik),
Kuf (królik 2) i Miauuuu (kotek)
Od lewej: Miśmi duży, Miśmi średni, Beee (owieczka), Miśmi mały, Psiempsiem (piesek), Kuf (królik),
Kuf (królik 2) i Miauuuu (kotek)
Mama i tatuf
Chodzi tak z tym Stevenem Seagalem i mini barbi z McDonald'sa i twierdzi,że to mama i tatuf.
Ojciec może i podobny bo dzinsiak i skóra a matka to chyba tylko z ciemnych kłaków :D
Ojciec może i podobny bo dzinsiak i skóra a matka to chyba tylko z ciemnych kłaków :D
poniedziałek, 14 maja 2012
Chwila z książką
Meluśka czyta.Mam takich filmików kilka bo śmieszą mnie czasem do łez.Macha tymi rękoma we wszystkie strony.Spogląda na miśki czy słuchają.Intonuje wymyślone wyrazy.Jest przy tym boska.
Trzeba tylko głośnik trochę wyciszyć bo jak wrzaśnie to daje po uszach.
I ta minka na końcu jak już wyczaiła,że ją nagrywam dla mnie bezcenna :D
Trzeba tylko głośnik trochę wyciszyć bo jak wrzaśnie to daje po uszach.
I ta minka na końcu jak już wyczaiła,że ją nagrywam dla mnie bezcenna :D
Zestaw poranny.
A nawet bardzo poranny.Godzina 4:00 nad ranem.Budzi się młodzież.Woła.
Piśśśśśś!!!! daje wode.Siada,popija.Kładzie się.Przysypia.Ja mocniej.
Budzi się.Woła.
Kakooo!!! ide robić kakao.Pije z błogością w przymkniętych oczkach.Oczy zamykają się w trakcie picia.
Zamyka całkiem.Przysypia.Budzi się.
Piśśśśśś!!!! daje wode.Siada,popija.Kładzie się.Przysypia.Ja mocniej.
Budzi się.Woła.
Kakooo!!! ide robić kakao.Pije z błogością w przymkniętych oczkach.Oczy zamykają się w trakcie picia.
Zamyka całkiem.Przysypia.Budzi się.
Bułaaaa!!!! Ide po bułe.Wcina.I dopiero zasypia całkiem dobrze bo śpi do 9:00. No nie dziwota.Tu woda,kakao,buła.
Jak się człowiek naje to i śpi ha!
czwartek, 10 maja 2012
jak dobrze wykorzystać czas na kibelku?
A no tak,że jak na prawdziwą kobietkę przystało można poprawiać urodę smarując się pomadką bezbarwną albo też można poczytać ciekawą lekturę (czytanie na kibelku to już chyba po tacie)
poniedziałek, 7 maja 2012
Pozy
Tak właśnie córulinda wydziwia jak rysuje kredkami.To i tak jest nic.Czasami jest tak powykręcana,że mam wrażenie ,że jest z gumy :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















