czwartek, 2 czerwca 2011

zmiany :)

ot i jestem. Wcześniejsze notki są z innego bloga  , wkleiłam je żeby ktoś kto tu zajrzy mógł mnie choć troszkę poznać.
Wczorajszy Dzień Dziecka minął nam szybko i całkiem przyjemnie.Do południa latałyśmy w piżamach bo spacer zaplanowałam po południu. Krasnal mnie wczoraj zaskoczył nie wiem czy mile czy nie ale jak zobaczyłam co wyprawia to serce mi chyba na chwile sądze stanęło.Otóż Mel od dzisiaj wskakuje sama na łóżko. Zarzuca jedną nóżkę i ciach ciach jest na górze. Potwornie to wygląda bo lata po tym łóżku jak oszalała, wszystko jej się podoba bo dla niej to nowe doświadczenie i nowy sukces w jej malutkim życiu. A ja stoje przed łożkiem jak ten pajac i gapie się na nią żeby tylko nie spadła. I żeby krasnal jeszcze umiał jakos sprawnie chodzić po tym łożku ale ona po nim biega i ładuje sie jeszcze wyżej.Ech teraz na pewno sama nie może zostać ani na chwilke :)
Pogoda poprzedniego dnia była kiepska więc o siedzeniu w piaskownicy i na huśtawce nie było mowy.Za to dzisiaj już o 9:00 Mel buszowała w piachu.A teraz smacznie sobie śpi.Jak zajrzałam do jej pokoju to królewna cała poodkrywana z nogami poza łóżeczkiem :P śmieszna jest . Jutro mężulo wraca :) Zrobie mu pycha kolacyje .Mniammmm ......



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz