piątek, 20 stycznia 2012

No i mamy :/

No i mamy kolejny zabieg pod narkozą w Melowym życiu :( . Dzisiaj byłyśmy na kolejnej kontroli u laryngologa.W prawym uszku od pół roku płyn. Ucho nasze słyszy ale troszke słabiej niż drugie.Lekarz dał skierowanie do szpitala :/ na zabieg. Paracenteza. Niestety u dzieci wykonywany w znieczuleniu ogólnym.Na samą myśl mnie trzęsie i łzy staja w oczach. Jak zwykle mam zawsze czarne myśli . Ponoć to nic takiego. Lekkie przecięcie , 15 minut i po wszystkim i tego samego dnia do domu , ale matki - przynajmniej niektóre przyjmują takie rzeczy inaczej niż tatusiowie lub inne osoby :/ . Tym bardziej, że już raz Mel miała operacje pod narkozą i o niczym innym się nie myślało jak tylko o tym żeby już wybudzona wyjechała po zabiegu z sali operacyjnej. No nic, pewnie faktycznie to nic takiego ale serce i dusza matki wariuje. A dopiero w poniedziałek dzwonimy żeby się umówić na zabieg :/ niech czas płynie szybciej, chociaż przez ten weekend.

1 komentarz:

  1. dziękuje za miłe słowa.Póki co zmagamy się z przeziębieniem i zabieg musiał być przez to odłożony.A już by było z głowy.No nic, trzeba czekać aż kaszel i katar przestaną dokuczać :)

    OdpowiedzUsuń