piątek, 10 lutego 2012

Dzisiaj prawie wszystko na "nie"

Mam dosyć dziś wszystkiego. Nie wiem jakiś taki dzień do d....y . Najdziwniejsze jest to ,że nic takiego się nie wydarzyło , poprostu mam lekkie wku......e na wszystko . Zaszyłabym sie gdzieś na trzy dni sama, samiusieńka. Pieprzenie takie ! Po paru godzinach już bym miała dosyć tej SAMOTNOŚCI. Już żeby sobie ulżyć napisałam do Małża jaki to mam "super" humor, wyżyłam się nie ma co. Bo niby do kogo pisać mam , że mi źle ?? Jeszcze palca przygniotłam szafą tak ,że gdybym była sama w domu to mięchem bym rzucała ile wlezie. Niech to wszyscy diabli. A boli tak ,że ruszyć nie moge.

Jedyna pocieszająca mnie dzisiaj rzecz to to , że prawdopodobnie nie będziemy mieli problemu żeby dać małą do żłobka miejskiego a co za tym idzie zaoszczędzimy jakieś 400 zł. Bo taka jest różnica między żłobkiem a tym znalezionym przez nas przedszkolem prywatnym. Małżowi memu przypomniało się , że ma koleżanke, która w rzeczonym żłobku pracuje , zadzwonił, zapytał. Mamy złożyć papiery w terminie i czekać a ona już POWINNA zrobić swoje. Punktów z tego co już liczyliśmy mamy tyle co pewnie większość składających i będzie liczyła się kolejność zgłoszeń. No zobaczymy :) mam nadzieje, że będzie dobrze.

To by było na tyle z dzisiejszego dnia. Niech już będzie jutro.

1 komentarz:

  1. Witaj! będzie dobrze napewno się dostanie. U mnie córcia była na liście rezerwowych i się dostała zaraz jako pierwsza gdy ktoś zrezygnował.A palec uuuuu napewno bolało wiadomo ale dużo zdrówka i cierpliwości pozdrowionka!miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń