czwartek, 30 sierpnia 2012

Ratujmy królika

Zawsze muszę się nieźle nakombinować żeby Jej ukochany królik wylądował w pralce.I jak tylko uda Jej się zapomnieć o nim choć na chwilkę wtedy ja go cap za uszyska i do pralki.Postanowiłam jednak ,że uświadomie córce,że króli wymaga prania co tydzień bo aż wstyd z nim gdzieś wychodzić taki czarny.A co wieczór ląduje z nią w łóżku i  w ogóle bez niego ani rusz.Każdy spacer,wyjście do sklepu,spacery odbywamy z jej małym towarzyszem.I udało się.
Zaniosła go do pralki ...
I tak siedziała i na niego czekała.
I patrzyła jak się biedak w tej pralce telepie....
I oczywiście nie poczekała aż wyschnie tylko spod sterty prania go wyszarpała i bawiła się mokrym...
To jest miłość jak w mordke strzelił :)










5 komentarzy:

  1. Boska to jest Amelucha jak na niego czeka i tuli,całuje,lula.
    Problem będzie w poniedziałek bo nie chce żeby go brała do przedszkola.Bo nie daj Boże go gdzieś zgubi a bez niego nie zaśnie :) i się biedna zapłacze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Amelka jest świetna! Nie dziwię Ci się, że go często pierzesz. Sama na własne oczy widziałam co się czasami z tym królikiem dzieję hehe
    Strasznie popieram właśnie takie coś, jak ulubiona zabawka, czy maskotka. Sama miałam Miśka Mańka :) Maniek czeka teraz jak Mati będzie troszkę większy i na pewno ich zapoznam :)
    Myślę, że skoro namówiłaś ją do wyprania królika, to równie dobrze wytłumaczysz jej to, dlaczego ma on zostać w domu. To jest mądra dziewczynka i na pewno zrozumie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Już wczoraj sobie tak siedziałyśmy i się jej pytam czy bierze królika do przedszkola>no odpowiedź mnie nie zdziwiła bo było "taaaak"
      Powiedziałam jej ,żeby mi go zostawiła bo mi będzie samej smutno i chociaż z królikiem zostane i będe po nią z nim przychodzić.I póki co bardzo jej się to spodobało i przystała na ten pomysł :)
      Ten królik u nas działa jak uspokajacz.Pokochany został dopiero jak zabraliśmy Meli smoczek.I wtedy zaczęła się ta wielka miłość :)

      Usuń
  3. To jest faktycznie miłość do swojego pluszaka.Fajne ujęcia jak na niego czeka.
    Moja 5 letnia Pati jak zasypia to weźmie cokolwiek jej "ulubionego" najlepiej jak coś od kogoś dostanie to zaśnie z tym upominkiem - ostatnio były to nawet nowe spodnie od cioci co dostała. Idzie się też przy tym uśmiechnąć.
    pozdrawiam i miłego jutrzejszego dnia.
    To wielkie wydarzenie w życiu Amelki jak i Twoim ( wiem coś o tym ). Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas królik musi być zawsze a do tego jeszcze zabiera całą sterte jej duperelków.
      A to oponka od autka, breloczek, kromka chleba (!!) mam zdjęcie to niedługo zamieszcze.
      A nawet wózek dla lalek.Książki,pieniążki.Wszystko jest jej nagle potrzebne do zaśnięcia.

      Usuń