Zakończenie wakacji.A my dzielnie czekamy na poniedziałek.Ja pełna obaw a ona podjarana bo nastawiona opowieściami,że będzie super :D
Uważam,że dobrą decyzją było to ,że przez 2,5 roku była ze mną w domu. Jak kiedyś będe mogła to powtórzyć przy kolejnym dziecku to na pewno to zrobię.
To był dobrze wykorzystany czas.
A tymczasem ahoj przygodo!!Torba z wyprawką spakowana.Więc jesteśmy gotowe na poniedziałek pełną gębą :D
A teraz kilka wspomnień tego lata :)
Było też spotkanie z chrzestną.Którą z tego miejsca pragniemy pozdrowić.Buźka ciotko M. :)
I bywało też tak :P
Ale ogólnie zaliczamy to lato do udanych :D

.jpg)









:)
OdpowiedzUsuńJesień też lubie ale tylko taką ze słońcem.Taką w parku albo w lesie z żółtymi liśćmi.Taką jeszcze ciepłą ale z lekkim wiaterkiem.Wtedy jest przyjemnie.Taką z deszczem i chłodem bym przespała z resztą jak i zimę :/