piątek, 15 lutego 2013

Zaskoczona w luzowej pracy

Wczorajsze Walentynki.Dzień w zasadzie jak każdy inny.No bo co?Nagle mamy się bardziej kochać?Iść na kolacje do restauracji którą lubimy za cichą atmosferę i iść dzisiaj kiedy tłumy,kiedy powieszony balon wisi nam nad głową a postawiona na środku stolika różyczka tudzież tulipan przeszkadza w patrzeniu na osobę nam towarzyszącą.To właśnie robić dzisiaj?
Nie!Nie lubię.Nie obchodzimy tego jakoś na ŁAŁ. Ale w tym roku zostałam zaskoczona przez K.Po raz pierwszy dostałam kwiaty przez pocztę kwiatową do pracy!Szok w trampkach.Miły gest. Się bym w życiu mym nie spodziewała,że ten ślubny taki się zrobi walentynkowy.Porobiło się,porobiło :)

Luzu ciąg dalszy:
Mel pyta wczoraj:
-Gdzie dzisiaj byłaś,w szkole czy w placy?
-W pracy
-Achaaa ale to była fajna placa ....taka luzowa.

Wieczór,Mel dorwała mazak,cisza w pokoju.Idę.Ściana pomazana tymże mazakiem.Mi ręce,nogi..no wszystko mi opadło.Myślę sobie,że spróbuję to zmyć.Zeszło wszystko.A przed snem Mel mówi:
-musim wcześnie wstać,obudzić tate i kupić nową ściane.

Dobra teoria,jak się coś zniszczy to trzeba kupić nowe!



5 komentarzy:

  1. Fajnie się porobiło:)
    Też by się nam nowe ściany przydały- od mycia tynk niemal prześwituje:)ale odpukać,chyba mamy to już za sobą...Mam nadzieję,że pod tym względem mnie już W. nie zaskoczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja taki opierdziel dostała,że mam nadzieje,że to się szybko nie powtórzy :P

      Usuń
  2. I zdjęcia pomazanej ściany nie ma???? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, nie ma właśnie bo byłam taka wściekła ,że piana mi się prawie z ust sączyła.Dopiero jak już akcja zmywanie się powiodła to stwierdziłam,że to byłoby dobre zdjęcie na bloga.Może dam jej mazak znów ?? :P:P

      Usuń
  3. :) heh no zaczyna nas rozwalać tekstami

    OdpowiedzUsuń