piątek, 2 listopada 2012

To się nie mam czego bać

Siedzę ja sobie na dywanie, coś tam ogarniam, Meluta trzyma ręke na moim ramieniu, lukam na tv i tak jakoś mnie wzdrygło ot tak ciary mi przeszły.

- nie bój się mama , tsymam cię.


11 komentarzy:

  1. No z takim oparciem w córci,to wy świat możecie zawojować razem:) aż serce rośnie jak się czyta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio chodzę wściekła non stop więc taki tekst jest miodem na serducho :)

      Usuń
  2. Jak cudownie miec KOGOS TAKIEGO przy boku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie miło jak wystawia rogi przez cały dzień a wieczorem coś takiego powie to zapominam o wszystkich złościach.

      Usuń
  3. I dla takich chwil warto byc mamą...to takie drobnostki,a na sercu jakby cieplej.Słodka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,wtedy tak sobie siedzę i myśle "mów mi tak jeszcze to jednak nie zwariuję"

      Usuń
  4. :-) No widzisz!!!! osobisty metrowy bodyguard :-) Cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie teksty dzieci :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam.Jak czytam takie tekściory na innych blogach to zawsze mi się micha cieszy :P
      I sama bym chciała już więcej i więcej.

      Usuń
  6. też się uśmiałam i mocno przytuliłam :)

    OdpowiedzUsuń